|
Biznes bez iluzji: Wyrocznia z Wall Street
Hołduję zasadzie, że najbardziej kryzysogenne jest mówienie o kryzysie, więc dziś będzie o geniuszu amerykańskich finansów, który kryzysom się nie kłania. -Wall Street to jedyne miejsce, do którego jedni przyjeżdżają rolls royce’ami, aby zasięgać porad u tych, którzy podróżują metrem – twierdzi Warren Buffett, najbardziej znany na świecie inwestor giełdowy. A ponieważ sam przyjeżdża do New York Stock Exchange pięknym rolls roys’em, warto się wsłuchać w jego zasady inwestycyjne. Warren Buffet zajmuje niekwestionowaną pozycję lidera w rankingach najbogatszych obywateli USA i tym samym zalicza się do ścisłej czołówki miliarderów świata. O palmę pierwszeństwa ostro konkuruje z samym Billem Gates’em, ale – jak twierdzi – jego aktywa są bezpieczniejsze, bo przemyślane i zdywersyfikowane. Wprawdzie wartość aktywów jego imperium finansowego Berkshire Hathaway, którym Buffett zarządza od 43 lat, w ostatnim roku spadła o 1,5 proc., to jednak wynik ten w żadnym przypadku nie jest porażką (wszak indeksy giełd amerykańskich w 2008 roku spadły o ponad 20 proc.). Spadek wartości akcji BH to dopiero drugi taki przypadek od 1965 roku. Średnioroczne tempo wzrostu aktywów Buffeta przekracza 20 proc., ale fundusz tego miliardera potrafi zarobić nawet 50 proc. rocznie. Berkshire Hathaway nie poddaje się chimerycznej giełdzie amerykańskiej, a akcje BH są dla amerykańskich inwestorów ostoją spokoju i gwarantem sukcesu. Gdzie tkwią źródła powodzenia Warrena Buffeta? -Po prostu staramy się być lękliwi, kiedy inni są chciwi, a staramy się być chciwi, kiedy inni są lękliwi – odpowiada finansista. Buffet wierzy, że „rynek akcji to miejsce transferu pieniędzy od aktywnych do cierpliwych”, dlatego jego ulubionym horyzontem inwestycyjnym jest nieskończoność. Kiedy kupuje akcje firmy (a są to zwykle „blue chips” amerykańskich giełd), trzyma je w swoim portfelu długookresowo. Akcje Coca-Coli, w której do dzisiaj kontroluje ponad 8,5 proc. nabył w połowie lat 80., a akcjonariuszem General Electric stał się blisko 35 lat temu. Kolejna tajemnica Buffeta, to rozwaga cenowa. -Dużo lepiej jest kupić wspaniałą firmę za przeciętną cenę, niż przeciętną firmę za wspaniałą cenę – przekonuje. Przestrzega także przed próbami prognozowania przyszłości : - W świecie biznesu mamy zawsze lepszą widoczność w lusterku wstecznym niż przed przednią szybą. I na koniec dwie fenomenalne w swojej prostocie zasady, które Buffet zaleca, w zasadzie niezależnie od stanu koniunktury: Zasada numer 1: Nigdy nie trać pieniędzy! Zasada numer 2: Nigdy nie zapominaj o zasadzie numer 1.
Aneta Zelek
|