|
Dni Pomorza Zachodniego w Poznaniu
Przez dwa dni zachodniopomorskie powiaty zachęcały poznaniaków do wypoczynku nad Bałtykiem i jeziorami. Samorządy kusiły nie tylko wizją udanych wakacji, ale także lokalnymi przysmakami. - Przed chwilą próbowałam sielawę. Była pyszna! Ale ten śledź wędzony jest rewelacyjny – mówiła Barbara od 30 lat mieszkająca w Poznaniu.
- Nasz śledź to złoty strzał i najlepszy produkt promocyjny regionu – komentował Tadeusz Waśko „Wania”, ostatni z żyjących kołobrzeskich piratów, zaangażowany przez organizatorów do promocji darów morza z Pomorza Środkowego.
Na stoiskach powiatów można było się naprawdę zdrowo najeść. Obok morskich przysmaków, królowały przysmaki z gatunku „raz na ludowo”. Nie zabrakło więc smalcu z chlebem i kiszonych ogórków. Chętnych nie brakowało. Przez cały czas na dużym telebimie „leciały” także filmy promujące region. Ulotki informacyjne poszczególnych powiatów schodziły w mgnieniu oka.
- Zwiedzający pytali się głównie o oferty z bazami noclegowymi. Interesowały ich gospodarstwa agroturystyczne i campingi – mówiła Agnieszka Dąbrowska ze Starostwa Powiatowego w Stargardzie Szczecińskim.
Wśród dzieci dużym zainteresowaniem cieszyło się układanie puzzli z panoramą Szczecina, przy stoisku promującym sierpniowy zlot żaglowców. Młodym poznaniankom wpadli w oko przystojni muzycy z łobeskiego zespołu Sprint Band. Ośmiu energicznych chłopaków szalało po poznańskim rynku, robiąc przy tym sporo przyjemnego dla ucha hałasu.
Do Poznania przyjechał także gospodarz imprezy Norbert Obrycki, marszałek zachodniopomorski. Był Piotr Krzystek, prezydent Szczecina i Mirosław Mikietyński, prezydent Koszalina. W pierwszym dniu imprezy odbyło się spotkanie zachodniopomorskich i wielkopolskich biznesmenów z samorządowcami. - Zachodniopomorska gospodarka jest słabsza niż wielkopolska, więc takie spotkania są dla nas cenną lekcją – mówił Mirosław Mikietyński.
- Jestem zdziwiony, tym co się dzieje na rynku. Wcześniej nie słyszałem o Dniach Województwa Zachodniopomorskiego ani w telewizji, ani w radio. Świetny pomysł na promocję – mówił Wojtek, rodowity poznanianin.
O tym, że porządna dawka informacji o naszym województwie była Wielkopolanom potrzebna, świadczył tytuł artykułu, który ukazał się w poznańskim dodatku do „Gazety Wyborczej”. Impreza doczekała się zapowiedzi, rozpoczynającej się od słów: „Poznaj Szczecin bez wyjazdu nad morze”. No cóż, może dzięki Dniom, morze nie będzie już rozbijać się o klify zwane... Wałami Chrobrego.
tekst i fot. Magdalena Szczepkowska
|