strona główna
  Wybieramy Perły Biznesu 2019

Rozpoczyna się szesnasta edycja konkursu „Perły Biznesu”. Zgłoszenia
kandydatów przyjmujemy w dwóch kategoriach – Wydarzenie Gospodarcze
2019 i Osobowość Biznesu 2019. Organizatorem konkursu jest redakcja
„Świata Biznesu”.

DOWIEDZ SIĘ JAK ZGŁOSIĆ KANDYDATÓW DO NAGRODY>>

AKTUALNE WYDANIE
PARTNERZY
PATRONATY
PREZENTACJE
Świat Biznesu 7-8/2009

  HOME    Świat Biznesu 7-8/2009    

Dyskusja redakcyjna: Europieniądze dla misiów

Kręci się karuzela z unijną kasą. Pierwsze pieniądze z Regionalnego Programu Operacyjnego niebawem dotrą do przedsiębiorców. Ogłaszane są kolejne konkursy. O tym, jak przebiega proces absorpcji środków unijnych w naszym regionie rozmawiamy z Renatą Gryczką, dyrektor zarządzającą Intergas sp. z o.o., skarbnik Rady Północnej Izby Gospodarczej, Piotrem Marasem, zastępcą dyrektora Wydziału Wdrażania Regionalnego Programu Operacyjnego w Urzędzie Marszałkowskim, oraz Marcinem Szmytem, dyrektorem Wydziału Zarządzania Regionalnym Programem Operacyjnym w Urzędzie Marszałkowskim. Redakcję reprezentują Włodzimierz Abkowicz i Magdalena Szczepkowska.

Jak przebiega podział unijnej kasy dla misiów czyli mniejszych i średnich przedsiębiorców w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego?

Maras.JPGPiotr Maras: - Zakończyliśmy trzy pierwsze konkursy dla przedsiębiorców.Przyznaliśmy środki unijne na inwestycje dla mikroprzedsiębiorstw (określane w programie jako poddziałanie 1.1.1) oraz dla małych i średnich firm (poddziałanie 1.1.2). Na konkursy wpłynęło odpowiednio 177 i 168 wniosków. Kryteriów oceny formalnej nie spełniło 40 proc. wniosków. Po dokonaniu oceny merytorycznej 57 wniosków mikroprzedsiębiorców może otrzymać dofinansowanie. Pieniędzy jednak wystarczyło dla 39 projektów na kwotę blisko 18 mln zł. W poddziałaniu 1.1.2 pozytywną ocenę otrzymały 93 wnioski, a kwota alokacji, czyli przydziału pieniędzy wystarczyła na dofinansowanie 44 projektów za 44 mln zł.

W obu konkursach skonsumowana zostanie jedna piąta środków przeznaczonych na konkursy w ramach tych dwóch poddziałań.

Ostatni z zakończonych konkursów obejmował projekty z zakresu specjalistycznego doradztwa dla sektora MSP. Na 72 złożone wnioski dofinansowanie uzyskało 42. Kwota przyznana wszystkim tym projektom wynosi blisko 870 tys. złotych.

W kwietniu rozpoczął się także konkurs dotyczący inwestycji w nowe technologie (poddziałanie 1.1.3.)

Piotr Maras: - Tak, aktualnie jesteśmy na etapie naboru wniosków. Na ten konkurs przeznaczyliśmy blisko 130 mln zł, czyli wszystkie środki przeznaczone w RPO na to poddziałanie.

Renata Gryczka: - Uważam, że na rzecz małych i średnich przedsiębiorstw została uwolniona niewielka kwota. Większą część pieniędzy skonsumują jednostki samorządu terytorialnego. Tymczasem to przecież przedsiębiorstwa generują nowe miejsca pracy.

Czyli pieniędzy dla przedsiębiorstw jest za mało.

Renata Gryczka: - Takie mam odczucie.

Marcin Szmyt: - Przyjęliśmy pewną filozofię działania, która zakładała, że nie rozdysponujemy wszystkich środków od razu. Zakończone konkursy pokazały zresztą, że nie było tak wiele dobrych projektów, by przeznaczyć na nie większe środki.

Konkursy dla małych i średnich przedsiębiorców, które uruchomiliśmy do tej pory, to dopiero początek wsparcia dla przedsiębiorców. Pierwsze konkursy miały charakter pilotażowy.

Gryczka.JPGRenata Gryczka: - Zostaliśmy zaskoczeni decyzją, że na inwestycje w nowoczesne technologie przeznaczone zostały wszystkie środki od razu. Przecież przedsiębiorca planuje swoje wydatki w poszczególnych latach. Wielu wstrzymywało się z planami  biznesowymi do momentu, kiedy jasno będą określone przy ocenie projektów warunki oddziaływania na środowisko. A tymczasem wszystkie pieniądze na nowe technologie zostały rzucone teraz. Mam więc pytanie: czy jeśli 130 mln zł na nowe technologie nie zostanie wykorzystanych w tym rozdaniu, to co się z nimi stanie?

No właśnie, skąd ta filozofia, żeby w pierwszym rozdaniu wydać całą sumę?

Piotr Maras: - Uznaliśmy, że w aktualnej sytuacji gospodarczej inwestycje w nowe technologie mogą być dźwignią, która może podnieść gospodarkę regionu, która wcale tak innowacyjna nie jest. Stąd pomysł, żeby całą alokację tego poddziałania przekazać na jeden konkurs. Oczywiście dofinansowanie otrzymają tylko dobre projekty. Czy cała kwota zostanie skonsumowana, nie wiemy, bo konkurs nie jest jeszcze rozstrzygnięty.

Marcin Szmyt: -  Uzasadnieniem do uruchomienia całej alokacji jest spowolnienie gospodarcze, z którym aktualnie mamy do czynienia. Przyznając całą pulę chcieliśmy, żeby na rynek trafiło więcej pieniędzy.

Ale przecież przedsiębiorcy inwestycje w nowe technologie planują także w latach kolejnych. Ich myślenie nie kończy się na roku 2009. Czy możecie panowie dać gwarancję, że w sytuacji, kiedy pieniądze nie zostaną wykorzystane w tegorocznym konkursie, nie przeniesiecie ich do innego poddziałania?

Piotr Maras: - Na pewno nie wypadną z programu.

To wiemy. Czy nie zmienią jednak swojego przeznaczenia.

Piotr Maras: - To już zależy od decyzji zarządu województwa. Inwestycje w nowe technologie są jednak tematem troskliwe traktowanym przez zarząd i nie wydaje mi się, żeby były jakieś zakusy, by środki te przesuwać.

Renata Gryczka: - Teraz jest tak, że jeśli przedsiębiorcy, którzy podpiszą umowy o dotacje unijne, będą mogli występować o zaliczki. Czy dotyczy to również inwestycji w nowe technologie?

Piotr Maras: - Tak, przedsiębiorcy w tym wypadku będą mogli korzystać z zaliczek.

Renata Gryczka: - To dobrze, bo pieniądze szybko pojawią się na rynku. Szkoda, tylko, że zaliczki nie dotyczą zwycięzców ubiegłorocznych konkursów. Przedsiębiorcy ci będą musieli wykonać całą inwestycję z własnych pieniędzy. A unijną dotację otrzymają dopiero po tym okresie.

Marcin Szmyt: - Wprowadzenie zaliczek pokazuje, że zarząd województwa szybko reaguje na nowe możliwości prawne, które na poziomie krajowym pojawiły się przecież dopiero w lutym br. Już w marcu podjęta została decyzja, by w naszym RPO zaliczek udzielać również przedsiębiorcom.

Piotr Maras: - Przedsiębiorcy w konkursach, które zostały już rozstrzygnięte i nie mają możliwości zaliczkowania, mogą w trakcie realizacji swoich inwestycji występować z pośrednimi wnioskami o płatność. A zatem i oni nie są tak do końca skazani na realizację inwestycji w czasie jej trwania w 100 proc. ze środków własnych.

Renata Gryczka: - A co z tymi przedsiębiorcami, których projekty znalazły się na listach rezerwowych. Czy w następnej rozdaniu w danym poddziałaniu wnioski te zostaną dofinansowane? Czy znowu trzeba będzie je ponownie składać?

Piotr Maras: - Lista rezerwowa wniosków jest kasowana  w momencie ogłoszenia kolejnego konkursu. Ktoś zatem, kto jest na liście rezerwowej i do czasu ogłoszenia następnego konkursu w danym poddziałaniu nie otrzymał propozycji umowy o dofinansowanie, może ponownie wystartować w nowym konkursie.

Jednak cały wniosek i potrzebne do niego dokumenty musi kompletować na nowo. A inwestycja odsuwa się w czasie.

Marcin Szmyt: - Ocena takiego wniosku będzie dokonywana jeszcze raz. Wnioskodawca, który już raz przeszedł całą procedurę, będzie mieć łatwiej, bo zna poprzednią ocenę wniosku i wie, co należy poprawić.

Aktualnie myślimy o nowych mechanizmach, które zapewnią zachodniopomorskim przedsiębiorcom dostęp do pieniędzy po okresie budżetowania 2007-2013. Taką inicjatywą będzie instrument finansowy o nazwie Jeremie. W ramach Jeremie firmy będą mogły liczyć nie tyle na dotacje, co na pożyczki i poręczenia.

Jaka kwota zostanie przeznaczona na Jeremie?

Szmyt_1.JPGMarcin Szmyt: - Ostatnia uchwała Regionalnej Rady ds. Innowacji, Gospodarki i Technologii, wskazała na konieczność zwiększenia kwoty dostępnej w ramach inicjatywy Jeremie. Przewidujemy więc powiększenie puli, która do tej pory wynosiła 30 mln euro ze środków Unii Europejskiej  i 10 mln euro z budżetu państwa. Teraz zakładamy, że wsparcie z pieniędzy UE może być o 20 mln euro większe. Za zwiększeniem tej puli opowiadają się też fundusze pożyczkowe i poręczeniowe z naszego województwa.

Skąd te pieniądze będą pochodzić? Z której osi i z którego poddziałania w RPO je wyciągniecie?

Marcin Szmyt: - Aktualnie trwają analizy w tym zakresie. W grę wchodzi tylko oś pierwsza czyli ta, w której zapisane są pieniądze dla przedsiębiorców.

Czyli zabierzecie pieniądze przedsiębiorcom, żeby później im je ... pożyczyć.

Renata Gryczka: - Uważam, że poprzez zabranie dotacji - a to się do tego sprowadzi - nie do końca można efektywnie wspomagać innowacyjną gospodarkę. Musimy gonić Europę. Ale jeśli  inwestycja ma być rzeczywiście inwestycją na europejskim poziomie, to warto pokusić się o dotacje. Dlatego uważam, że dotacje przy nowych technologiach, zmierzających do podniesienia konkurencyjności  potrzebują dotacji. Środki na pożyczki powinno się poszukać gdzieś indziej, niekoniecznie kosztem dotacji dla przedsiębiorców.

No chyba, że marszałek zrobi z przedsiębiorcami deal i już teraz przeniesie kwotę 20 mln euro  z dotacji na fundusz Jeremie. Zamysł jest taki. Jesienią, po uruchomieniu funduszu Jeremie, województwo zachodniopomorskie znajdzie się w piątce regionów, najlepiej wykorzystujących RPO, do czego dąży marszałek. Pieniądze które za to otrzymamy w postaci specjalnej premii, zostaną przekazane  na dotacje dla firm. W ten sposób wilk będzie syty i owca cała.

Marcin Szmyt: - Nie wdrażamy inicjatywy Jeremie tylko po to by wygrać ranking. Wśród przedsiębiorców są też tacy, którzy przedkładają korzystną pożyczkę nad dotację, z którą wiąże się szereg wymogów na etapie jej pozyskania i następnie rozliczania. Przewaga inicjatywy Jeremie nad tradycyjnymi dotacjami to możliwość kilkukrotnego obrócenia tego samego kapitału pozwoli jednak na obracanie kapitałem. Środki te będą odnawialne i w roku 2015 wrócą do województwa. Wtedy nie będą już miały stempla UE i zarząd zdecyduje, co dalej z nimi zrobić. Dodam, że oczywiście dalej będą one służyły sektorowi MSP.

Wróćmy do innowacyjnej gospodarki. Czy to o czym panowie mówiliście jest nieodwołalne? A co w sytuacji, kiedy okaże się, że wartość dobrych projektów w tym poddziałaniu przekroczy znacznie planowane 130 mln zł.

Renata Gryczka: - Bo, nie czarujmy się, 130 mln zł to nie jest duża kwota.

Piotr Maras: - Co się  stanie, jeśli pieniądze w tym konkursie zostaną wydane co do grosza? Sądzę, że jeśli w latach 2011-2012 pozostaną jakieś środki - rezerwy, zwroty,  to zarząd województwa przeanalizuje, czy nie warto tych pieniędzy przesunąć na te poddziałania, które cieszyły się dużym wzięciem i przeznaczyć je na dodatkowe konkursy.

Na co skarżą się przedsiębiorcy po pierwszych konkursach. Wiemy, że procedury zostały już trochę uproszczone – choć szkoda, że  doszło do tego dopiero w tym roku.

Marcin Szmyt: - Można też zadać pytanie: co chwalą przedsiębiorcy?

Piotr Maras: -Przedsiębiorcy chcieliby jeszcze prostszej dokumentacji.

Renata Gryczka: - Co chwalą przedsiębiorcy?  Przyznam się, że nie słyszałam. Narzekali za to na ogromną liczbę dokumentacji, którą trzeba było złożyć. W wyniku tych narzekań powstała komisja ds. uproszczeń. Wydaje mi się, że przyniosła ona pewne zmiany na korzyść.

Przy składaniu wniosków będzie teraz znacznie mniej papierkowej roboty. Wnioskodawcy będą teraz uzupełniać dokumenty dopiero po pozytywnym  przejściu oceny formalnej i merytorycznej. Uważam to za bardzo dobre rozwiązanie. Przedsiębiorcy dopytywali się też o zaliczki, które zostały wprowadzone. Kolejna korzystna zmiana, to fakt że umowy o ewentualne promesy kredytowe można będzie dostarczać dopiero w momencie podpisania umowy.

Zarząd województwa wsłuchał się w nasze biadolenia. Zobaczymy, co będzie dalej. Wciąż uważam, że  pieniędzy dla przedsiębiorców jest za mało. Jeśli tyle wniosków, które przeszły ocenę pozytywnie znalazło się na liście rezerwowej, to należy tylko współczuć przedsiębiorcom, którzy się napracowali, wydali pieniądze na przygotowanie projektów i praktycznie nie mają szans na otrzymanie pieniędzy. Nie wiem, jak to będzie odbierane.

Piotr Maras: - Nadzieja umiera ostatnia. Dodam, że w konkursie w poddziałaniu 1.1.2 mamy kilku przedsiębiorców, którzy pomimo pozytywnej decyzji o dofinansowaniu wycofują się z inwestycji. W takich przypadkach projekty, które są najwyżej na liście rezerwowej, otrzymają zwolnione pieniądze.

Na co jeszcze przedsiębiorcy powinni uczulić zarząd województwa przy podejmowaniu kolejnych decyzji.

Renata Gryczka: - Istotną sprawą jest kwestia uproszczonego wniosku dla niewielkich przedsięwzięć do 200 tys. zł.

Piotr Maras: - Już nad tym pracujemy. Przedsiębiorcy w poprzednich konkursach rzadko składali wnioski na maksymalne sumy. Stąd zrodził się nowy pomysł na tzw. mikrodotacje z uproszczoną procedurą. Chcemy wprowadzić je w życie jeszcze w tym roku.

Dziękujemy za rozmowę.

Fot. Sylwia Abkowicz





Wydawca
ABKOWICZ PRESS

ul.Cukrowa 45-5,
71-004 Szczecin,

Adres redakcji
Świat Biznesu
al. Piastów 48/515
70-311 Szczecin
tel.+48 601 335 804
redakcja@swiatbiznesu.com

Redaktor naczelny
Włodzimierz Abkowicz

Zespół redakcyjny
Michał Abkowicz
Paweł Stężała
Magdalena Szczepkowska

Stali felietoniści
Jacek Batóg
Stanisław Flejterski
Dariusz Zarzecki

Współpraca
Krzysztof Jach
Elżbieta Kubowska
Mieczysław Manik
Ewa Podgajna

Skład kolumn
Monika Gerlicka
tel. 603 557 311
monika@vemo.pl

Reklamy i ogłoszenia
tel. +48 601 335 804
reklama@swiatbiznesu.com

Druk
Rex-Druk
ul.Dębogórska 34
71-717 Szczecin
tel. 91 428 11 11

Redakcja nie zwraca materiałów
niezamówionych oraz zastrzega sobie
prawo opracowania redakcyjnego
tekstów przyjętych do druku.

Redakcja nie odpowiada za
merytoryczna treść reklam, ogłoszeń
i tekstów sponsorowanych.

Świat Biznesu w Internecie: www.swiatbiznesu.com
| Strona Główna |  Kontakt | 
 
CMS System, Powered by

Liczba odwiedzin: 2881396