strona główna
  Biznes z tarczą czy na tarczy? Przeczytaj dyskusję przedsiębiorców w najnowszym Świecie Biznesu
Na pytania na temat skutków pandemii koronawirusa, oceny programów pomocowych i najbliższych miesięcy w gospodarce odpowiedzieli: Laura Hołowacz, prezes zarządu Grupy CSL, Lesław Siemaszko, właściciel firmy deweloperskiej oraz Jarosław Tarczyński, prezes Północnej Izby Gospodarczej, członek zarządu firmy Durable z Przecławia.

W najnowszym numerze Świata Biznesu warto również przeczytać wywiad z Janem Gackowskim, wiceprezesem zarządu spółki Calbud, laureatem nagrody  Perła Biznesu 2019 w kategorii Osobowość Biznesu.

W magazynie tradycyjnie znajdziemy informacje o aktualnych wydarzeniach gospodarczych z regionu, zmiany kadrowe w zachodniopomorskim biznesie i felietony ekonomistów. >>PRZECZYTAJ/ POBIERZ PDF<< 
AKTUALNE WYDANIE
PARTNERZY
PATRONATY
PREZENTACJE
Świat Biznesu 3-4/2009

  HOME    Świat Biznesu 3-4/2009    

Dyskusja redakcyjna: Recepta na kryzys - bliżej regionu

W dzisiejszym świecie dobra informacja jest na wagę złota. To od niej w dużej mierze zależy sukces stacji telewizyjnej, rozgłośni radiowej, czy gazety. Zdobywanie cennych informacji musi iść jednak w parze ze skutecznym pozyskiwaniem reklam i zarządzaniem. Jak w dobie kryzysu gospodarczego radzi sobie biznes medialny? Do dyskusji na ten temat, zaprosiliśmy Mariusza Graba, wiceprezesa Polskiego Radia Szczecin, Tomasza Kowalczyka, wiceprezesa, zastępcę red. nacz. Kuriera Szczecińskiego, Michała Kozieła, dyrektora działu obsługi klienta Agencji Reklamowej Anny Turkiewicz i Piotra Lichotę, dyrektora szczecińskiego oddziału TVP. Redakcję reprezentowali Włodzimierz Abkowicz i Magdalena Szczepkowska.

Kryzys gospodarczy dotyka coraz więcej firm. Sięga także firm z branży medialnej, czego przykładem były zwolnienia w Gazecie Wyborczej. Czy panowie odczuwacie już kryzys na własnej skórze, czyli na lokalnym rynku mediów?

Tomasz Kowalczyk: - Sytuacja Gazety Wyborczej nie oddaje całości obrazu, gdyż Agora, spółka wydająca ten dziennik, jest spółkę giełdową.

Lichota2.jpgPiotr Lichota: - Oceniam to podobnie. Jest to problem Gazety Wyborczej. Nikt z nas nie reprezentuje spółki giełdowej, dlatego inaczej reagujemy na objawy kryzysu.

Moim zdaniem, jeśli dotknie nas kryzys, to jego skutki odczujemy dopiero jesienią. Tak mi się wydaje. Naszymi głównymi reklamodawcami są producenci samochodów,  firmy z branży nieruchomości i duże sieci handlowe. Jeśli więc spada sprzedaż samochodów, to dilerzy będą schodzić z ceny, żeby wyzbyć się towaru. Nie będą reklamować się w mediach. Niska cena aut będzie wystarczającym wabikiem. Widzimy też, co dzieje się na rynku nieruchomości. O ile w ubiegłym roku była hossa, o tyle w tym roku hossy nie ma i trudno mówić o jakimkolwiek odrodzeniu się jej w 2009 roku. Nie będzie więc czego reklamować.

Dziś jeszcze przedwcześnie przesądzać, jak bardzo odczujemy kryzys. Zresztą pierwsze miesiące roku są dla mediów zawsze najsłabsze, jeśli chodzi o pozyskiwanie reklam. Dopiero na przełomie marca i kwietnia, będziemy mogli ocenić sytuację.

Kowalczyk.jpgTomasz Kowalczyk: - Firmy muszą pamiętać o tym, że ograniczanie w ramach oszczędności wydatków na reklamę w mediach nie jest najlepszym rozwiązaniem. Rynek bowiem łatwo jest stracić, tylko później trudniej jest go odbudować. Oszczędności poczynione na promocji dziś, spowodują konieczność wyższych nakładów na reklamę na ponowne zdobywanie rynku po zakończeniu kryzysu.

 

 

 

 

Mariusz Grab: - Patrząc na reklamę radiową z perspektywy pierwszych tygodni 2009 roku, mogę powiedzieć, że kryzys jest odczuwalny. Wycofało nam się kilku ważnych kontrahentów. Wydaje mi się jednak, że w marcu firmy, chcąc wyzbyć się towaru, wrócą do promocji. Konkurencja będzie wtedy bardzo duża. Paradoksalnie więc kryzys wytworzy taką sytuację, która przyniesie  mam nasze pięć minut. Zbierzemy z rynku oferty rabatowe. Regres na rynku reklam, faktycznie, może nastąpić jesienią.

A jak oceniają sytuację reklamodawcy. Czy będą cięli wydatki na reklamę?

Koziel1.jpgMichał Kozieł: - W firmach, z którymi współpracujemy, nie widzę ruchów, które powodowałyby radykalne ograniczenie wydatków. Nie zmienia to jednak faktu, że o kryzysie się mówi.

Czasopismo branżowe Marketing & More przeprowadziło badanie pod kątem wydatków na reklamę w 2009 roku. Prezesi dużych i średnich firm zostali zapytani, czy wydatki na reklamę w skali kraju będą zmniejszone. 61 proc. przedsiębiorców odpowiedziało, że tak. Jednak, kiedy zapytano tych samych prezesów, czy ich firma ograniczy wydatki na reklamę, już tylko 31 proc. badanych odpowiedziało: tak.

Tak czy inaczej przychody z reklam będą niższe. Czy w związku z tym planujecie panowie poczynić jakieś oszczędności w firmach medialnych, które reprezentujecie?

Piotr Lichota: - Jeśli chodzi o media publiczne, to bardzo ważna jest ściągalność abonamentu. Z tym zaś nie jest najlepiej. Dlatego też szukamy oszczędności w różnych działach.

Mariusz Grab: - W mediach publicznych na kryzys rynkowy nakłada się kryzys wynikający z braku regulacji finansowania mediów publicznych. Z punktu widzenia radia, wpływy z abonamentu zmniejszyły się o 20 proc. w stosunku do 2007 roku, gdzie tylko 43 proc. ludzi, którzy mieli zarejestrowane odbiorniki, płaciło abonament. A proszę sobie uświadomić, że środki z abonamentu stanowią prawie 80 proc. budżetu radia.

Michał Kozieł: - Mam nadzieję, ze ten rok dla naszej agencji będzie równie dobry jak ubiegły. Poszerzamy bowiem swoją ofertę o nowy duży projekt, przy wsparciu  funduszy europejskich.

Jeśli chodzi zaś o oszczędności, w bieżącej działalności  nie będziemy wydawać pieniędzy na rzeczy, z których na jakiś czas możemy zrezygnować. Na pewno będziemy dalej inwestować w to, co musimy. Jeśli będzie potrzeba zatrudnienia nowych ludzi, to ich zatrudnimy. Dla nas najważniejszym elementem jest kapitał ludzki.

Tomasz Kowalczyk: - Mógłbym się dwoma rękami podpisać pod tym, co powiedział Michał Kozieł.  Musimy rozważnie patrzeć, jak się będzie rozwijać rynek i zachowywać się adekwatnie do sytuacji. Podstawą gazety także jest kapitał ludzki. To ludzie tworzą gazetę. Na pewno też nie unikniemy wydatków inwestycyjnych związanych z Internetem.

Spadek przychodów z reklam można rekompensować innymi przychodami. Media drukowane, w tym Kurier Szczeciński, podniosły na początku roku ceny gazet. Czy liczycie państwo na większe nakłady, słuchalność, oglądalność?

Tomasz Kowalczyk: - Ostatni raz ceny gazety podnosiliśmy kilka lat temu.  Przez te lata rosły ceny energii, które są istotnym składnikiem kosztów wydawania gazety. Nie sposób było utrzymać tak niskich cen.

Michał Kozieł: - Z doświadczenia wiem, że zawsze jest to ryzykowna operacja. Każda podwyżka ceny gazet pociąga za sobą spadek  sprzedaży. To w dobie spadającego czytelnictwa może się okazać niebezpieczne.

Tomasz Kowalczyk: - W przypadku gazet drukowanych, koniecznością jest dbałość o wydanie elektroniczne gazety. To jest przyszłość.

Mariusz Grab: -  Jeśli chodzi o radio, to udało nam się zwiększyć słuchalność. Udało się nam przyciągnąć młodsze pokolenie . Jest to bardzo ciekawe zjawisko i sądzę, że zaprocentuje w przyszłości lepszymi przychodami z reklam.

Wydajemy po konkurencyjnych cenach płyty muzyczne i multimedialne. W tym zakresie świadczymy kompleksowe usługi. I jest to nasze dodatkowe źródło przychodów.

Piotr Lichota: - Jesteśmy jedynym ośrodkiem w Polsce, który codziennie produkuje dwie godziny programu na żywo. Nikt tego poza Szczecinem, w Polsce nie robi. W 2008 r. wymieniliśmy dwie scenografie studyjne i uruchomiliśmy nowy ośmiokamerowy wóz transmisyjny, uznawany za jeden z najlepszych w kraju . Obsługujemy m.in. festiwal w Cannes i imprezy w Berlinie. Ostatnio obsługiwaliśmy turniej skoków narciarskich w Zakopanem.

W maju ub. roku poczyniliśmy badania, które przerosły nasze najśmielsze oczekiwania.  78 proc. badanych zadeklarowało, że o 18 oglądało Kronikę. W 2008 r. szczecińska Kronika  zajęła drugie miejsce wśród 16 lokalnych programów informacyjnych w Polsce. To świadczy o jej marce. 

Tomasz Kowalczyk: - Kurier Szczeciński z kolei zdobył nagrodę Dziennika Roku 2008 przyznawanego przez pismo Media&Marketing. Wyróżnione zostało to, że jeteśmy gazetą dobrą i niezależną. Przyszłością Kuriera jest nastawienie na lokalność. Jego celem jest prezentowanie w sposób rzetelny i atrakcyjny informacji o Szczecinie i regionie. Kurier nie pójdzie jednak w kierunku taniej sensacji. Chcemy być regionalną gazetą opiniotwórczą.

Piotr Lichota: -  Również telewidzowie szukają u nas tematów regionalnych. Ludzie wolą oglądać i słuchać o sprawach im najbliższych, a nie o tym, co się dzieje w Warszawie na Wiejskiej. Tego mają już dosyć. Kiedy wprowadziliśmy „Obraz dnia”, program podsumowujący dzień w regionie, z zaproszonymi gośćmi, kącikiem kulturalnym i przeglądem pracy na dzień następny, oglądalność tego pasma wśród odbiorców wzrosła o 150 proc.

Grab2.jpgMariusz Grab: - To właśnie regionalność była kluczem do tego, że radio jest dzisiaj w tym miejscu, gdzie jest. Przestawienie radia na regionalność, zaowocowało powrotem wielu słuchaczy. Obserwuję, że na rynku radiowym w małych miejscowościach powstają radia lokalne, które cieszą się dużą słuchalnością.

Dodam, że Radio Szczecin też miało dobry rok jeśli chodzi o nagrody. Przemysław Szymańczyk otrzymał Złotą Kaczkę za prowadzenie magazynu „Czas reakcji” oraz tytuł Dziennikarza roku 2007 w konkursie organizowanym przez szczeciński oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich RP. Z kolei Jarosław Dalecki otrzymał wyróżnienie dla za audycję edukacyjną o informatyce. Zgarnęliśmy wszystkie nagrody, poza główną, na sopockim festiwalu „Dwa Teatry”.

A co o regionalności sądzi specjalista w dziedzinie mediów?

Michał Kozieł: - Lokalność jest jak najbardziej wskazana. W tę stronę zmierza projekt ogólnopolskiego dziennika Polska. Chodzi w nim o robienie gazety centralnie, ale mutowanej lokalnie. W Szczecinie projekt się nie udał, bowiem nie znaleźli w regionie odpowiednich ludzi do pracy. W związku z tym lokalność Polski sprowadza się do 2-3 informacji z regionu w wydaniu. Efekt tego jest taki, że na początku Polska sprzedawała się w Szczecinie w liczbie 1700 egzemplarzy, a dziś tylko 700.

Żyjemy w dobie Internetu. Jak tu widzicie panowie możliwości rozwoju?

Tomasz Kowalczyk: - W Kurierze od kilku miesięcy intensywnie rozwijamy sekcję internetową. Wzrost liczby wejść na naszą stronę w skali miesiąca jest imponujący. Zaczynaliśmy z pułapu 20-30 tys., a doszliśmy do poziomu ponad 220 tys. wejść miesięcznych. Wraz ze wzrostem tej liczby, przyjdą też pieniądze. Ze wszystkich prognoz wynika, że wydatki na reklamę internetową będą rosły najszybciej, nawet mimo kryzysu.

Michał Kozieł: - W ubiegłym roku dynamika wzrostu sprzedaży reklam w Internecie wyniosła 57 proc. w skali kraju. I była największa w branży.

Mariusz Grab: - Radio Szczecin bardzo mocno postawiło na Internet. Dzięki temu przyciągnęliśmy pokolenie trzydziestolatków. Dziś są słuchaczami Radia Szczecin. Dzięki Internetowi słuchają nas odbiorcy w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Brazylii i Wenezueli. W Internecie można na żywo posłuchać naszego radia, można także przeczytać informacje i obejrzeć filmy.

Internet to także miejsce na działania biznesowe. Oferujemy różne formy prezentacji reklam.

Piotr Lichota: - My z kolei jesteśmy nieco ograniczeni z tego względu, że strona internetowa TVP Szczecin jest korporacyjna. Staramy się jednak dbać o naszą lokalność.    Czy na zachodniopomorskim rynku jest miejsce na nowe pomysły medialne? Chyba tak, skoro niedawno wystartowało nowe radio szczecin.fm.

Mariusz Grab: - Wiele osób dziwi się, dlaczego podczas gdy wiele firm zwija pewne rzeczy, my startujemy z czymś nowym. Formuła tego radia jest zupełnie inna. Mimo że jest realizowane przez medium publiczne, jest przedsięwzięciem ściśle komercyjnym. Nowe radio nie jest finansowane z abonamentu. Szczecin.fm ma być radiem, które nie tylko samo się sfinansuje, ale także w przyszłości pozwoli zarobić.

Wstąpiliśmy do konsorcjum Euranetu, które skupia 16 rozgłośni europejskich. Jest to projekt pięcioletni, który ma wykreować radio europejskie w wielu językach.

Na koniec jeszcze raz zwróćmy się do eksperta. Jaki będzie ten rok dla mediów?

Michał Kozieł: -  Myślę, że trzeba monitorować sytuację i dostosowywać się do tego, co będzie się dziać na rynku. Nie wolno jednak panikować.  Jeśli chodzi o treść mediów, ważna jest troska o lokalność. Dla prasy i radia ten rok nie powinien być zdecydowanie gorszy rok od ubiegłego. Choć oczywiście wymagać to będzie wytężonej pracy pracowników działów sprzedaży reklam. Szczególnie ważne jest to w telewizji regionalnej, nad którą pokutuje stereotyp drogich reklam.

Dziękujemy za rozmowę.

Foto: Sylwia Abkowicz

drog.jpg 





Wydawca
ABKOWICZ PRESS

ul.Cukrowa 45-5,
71-004 Szczecin,

Adres redakcji
Świat Biznesu
al. Piastów 48/515
70-311 Szczecin
tel.+48 601 335 804
redakcja@swiatbiznesu.com

Redaktor naczelny
Włodzimierz Abkowicz

Zespół redakcyjny
Michał Abkowicz
Paweł Stężała
Magdalena Szczepkowska

Stali felietoniści
Jacek Batóg
Stanisław Flejterski
Dariusz Zarzecki

Współpraca
Krzysztof Jach
Elżbieta Kubowska
Mieczysław Manik
Ewa Podgajna

Skład kolumn
Monika Gerlicka
tel. 603 557 311
monika@vemo.pl

Reklamy i ogłoszenia
tel. +48 601 335 804
reklama@swiatbiznesu.com

Druk
Rex-Druk
ul.Dębogórska 34
71-717 Szczecin
tel. 91 428 11 11

Redakcja nie zwraca materiałów
niezamówionych oraz zastrzega sobie
prawo opracowania redakcyjnego
tekstów przyjętych do druku.

Redakcja nie odpowiada za
merytoryczna treść reklam, ogłoszeń
i tekstów sponsorowanych.

Świat Biznesu w Internecie: www.swiatbiznesu.com
| Strona Główna |  Kontakt | 
 
CMS System, Powered by

Liczba odwiedzin: 3044364