strona główna

 

  Wybraliśmy Miss "Świata Biznesu"!
4 czerwca, podczas gali Miss Ziemi Zachodniopomorskiej (eliminacja do konkursu Miss Polonia) redakcja "Świata Biznesu" wybrała swoją własną królową piękności. Została nią Natalia Laska, 24-letnia studentka zarządzanie na Uniwersytecie Szczecińskim.
AKTUALNE WYDANIE
PARTNERZY
PATRONATY
PREZENTACJE
Świat Biznesu nr 3-4/2010
Dyskusja redakcyjna: Transgraniczne blaski i cienie

Od 8 do 9 kwietnia odbędzie się w Szczecinie VI Forum Samorządowe. Po raz pierwszy spotkanie będzie miało wymiar międzynarodowy. Do rozmowy o celach i założeniach forum zaprosiliśmy Władysława Husejkę, marszałka zachodniopomorskiego, Piotra Krzystka, prezydenta Szczecina, Krzysztofa Lisa, starostę szczecineckiego, przewodniczącego Konwentu Starostów Województwa Zachodniopomorskiego oraz prof. Adama Szewczuka, kierownika Katedry Finansów Publicznych Wydziału Zarządzania i Ekonomiki Usług na Uniwersytecie Szczecińskim. Redakcję reprezentują Włodzimierz Abkowicz i Magdalena Szczepkowska.

Zacznijmy od spraw podstawowych. Jaka jest misja forum?

szewczuk.jpgAdam Szewczuk: - Jesteśmy przed szóstym Forum Samorządowym, które tym razem rozszerza swój zakres działania. Po raz pierwszy do samorządowców z Polski dołączą samorządowcy z Niemiec i Ukrainy. Chcemy w ten sposób stworzyć płaszczyznę do wymiany doświadczeń dotyczących funkcjonowania samorządów terytorialnych w trzech krajach. Niewykluczone, że podczas dyskusji wyłonią się projekty, wynikające z doświadczeń naszych sąsiadów, które można będzie zaaplikować do polskich warunków.

 

husejko.jpg

 Władysław Husejko: - Międzynarodowy charakter forum stał się możliwy dzięki włączeniu się do naszej inicjatywy Zygmunta Berdychowskiego, dyrektora Instytutu Wschodniego, który od wielu lat organizuje znane forum ekonomiczne w Krynicy. W ten sposób poszerzyliśmy naszą konferencję o udział samorządowców z Ukrainy. Z kolei dzięki prof. Irenie Lipowicz, dyrektor Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej, pojawią się goście z Niemiec. Tak więc do Uniwersytetu Szczecińskiego, Urzędu Marszałkowskiego i Urzędu Miasta Szczecin dołączyli dwaj nowi organizatorzy.

Podczas tegorocznego Forum Samorządowego ważne będzie hasło: poznajmy się i wymieńmy doświadczeniami. Swój przyjazd na forum zapowiedziała już prof. Danuta Hübner, przewodnicząca Komisji Rozwoju Regionalnego Parlamentu Europejskiego. Pojawi się również Wasyl Kujbida, minister rozwoju regionalnego Ukrainy,. Świadczy to o tym, że nasz wschodni sąsiad przywiązuje do forum dużą wagę. Myślę, że Ukraińcy chcą skorzystać z naszych doświadczeń, by podobnie jak my, Polacy, w latach poprzednich uczyć się od krajów zachodnich.

Dodam jeszcze, że po spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, zdecydowaliśmy się zaprosić na forum także naszych partnerów z obwodu mińskiego na Białorusi.

Wiemy, że władze samorządowe współpracują z Niemcami i Ukraińcami. Na początek przypomnijmy przykłady wspólnych inicjatyw na pograniczu polsko-niemieckim.

krzystek.jpgPiotr Krzystek: - Współpraca polsko-niemiecka jest już dobrze widoczna. Mamy wspólne szkoły i programy nauczania. W ten sposób chcemy niwelować barierę językową, która najbardziej hamuje rozwój kontaktów dwustronnych. Niemcy coraz częściej widzą potrzebę uczenia się języka polskiego. Zajęcia takie pojawiają się nawet w niektórych przedszkolach przygranicznych.

Aspiracje Szczecina, który stara się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, także spotkały się z dużym odzewem ze strony niemieckiej. Są instytucje z Berlina, które nas w tym wspierają.

lis.jpg

Krzysztof Lis: -  Ogromna część naszych samorządów gminnych i powiatowych nawiązała dobre kontakty z podobnymi jednostkami terytorialnymi w Niemczech. Dobrze rozwija się współpraca w sferze kultury i edukacji. Gminy z naszego powiatu mocno współpracują z gminami z landu Szlezwik-Holsztyn, gdzie żyje duża liczba osób urodzonych na ziemi szczecineckiej.

 

 

 

 

Piotr Krzystek: - Na pograniczu odczuwamy jeszcze pewien niedosyt w sferze gospodarczej. Wynika to głównie z tego, że nie jesteśmy najbogatszym regionem w Polsce, a do tego po drugiej stronie też nie mamy bogatych sąsiadów. W tej płaszczyźnie sporo jest jeszcze do zrobienia. Niedawno miałem okazję spotkać się z minister Cornelią Pieper, która zajmuje się sprawami polskimi w rządzie Angeli Merkel. Dyskutowaliśmy na tematy współpracy transgranicznej. Marzy nam się, by pogranicze polsko-niemieckie funkcjonowało w podobny sposób jak pogranicze niemiecko-francuskie. Jesteśmy na dobrej drodze, ale do tego potrzeba jeszcze czasu.

Krzysztof Lis: - Oczekiwania nasze sprzed kilku lat były takie,  że będziemy żyli w jednym wielkim kraju, który będzie się nazywał Europa. Guzik prawda. Jednak barier, które nas dzielą jest dużo.

Adam Szewczuk: - I dlatego trzeba się dzielić wiedzą i doświadczeniami. Taka zresztą jest idea naszego forum w wydaniu międzynarodowym.

Zupełnie nieźle rozwijają się kontakty zachodniopomorskich naukowców z ośrodkami naukowymi w Niemczech.

Władysław Husejko: - Pierwsze Centrum Innowacji i Przedsiębiorczości w Koszalinie powstało w 1993 r. na bazie współpracy z centrum innowacyjności w Neubrandenburgu. Dziś wspólne polsko- niemieckie projekty dotyczą wysokich technologii, jak chociażby projekt BalticNet–Plasma Tec, który jest siecią powiązań w zakresie technologii plazmowych. Do projektu włączone są ośrodki naukowe z Greifswaldu, Koszalina i Szczecina. Niedawno brałem też udział w spotkaniu w Greifswaldzie, gdzie rozpoczęty został projekt w zakresie telemedycyny. Projekt dotyczy współpracy naukowców i szpitali z Meklemburgii i Pomorza Zachodniego. Rolą samorządów, jest właśnie stwarzanie warunków, dzięki którym, jak najwięcej środowisk może ze sobą współpracować.

A jak rozwijają się kontakty gospodarcze z niemieckimi landami? Mamy na myśli kojarzenie firm i ściąganie inwestorów.

Piotr Krzystek: - Aktualnym problemem na pograniczu jest brak odpowiednio wykształconej kadry, zwłaszcza w Niemczech, gdzie mnóstwo młodych, kreatywnych osób wyjechało do landów zachodnich. Było to też główną przyczyną fiaska naszej współpracy z Pasewalkiem, kiedy próbowaliśmy stworzyć wspólną strefę gospodarczą. Potencjalni inwestorzy nie widzieli możliwości pozyskania na tym terenie odpowiedniej liczby dobrze przygotowanych pracowników. Barierą w rozwoju kontaktów biznesowych stała się ochrona niemieckiego rynku pracy, a więc brak zgody na swobodne zatrudnienie pracowników z Polski do 2011 r. Sami Niemcy żałują dziś tych zapisów, bo ograniczając dostęp do swojego rynku pracy, uniemożliwili w ten sposób rozpoczęcie wielu inwestycji.  

Istotnym tematem na naszym pograniczu jest brak kapitału. Odczuwamy to bardzo mocno. Po stronie niemieckiej kapitał ten nie jest nawet w Berlinie, ale jeszcze dalej na zachód, w najbogatszych landach. I to jest kolejny mankament. Wschodnie landy, podobnie jak i nasz region wymagają specjalnych programów rządowych. Potwierdzają to badania wykonane przez Ministerstwo Gospodarki, z których wynika, że Zachodniopomorskie w ostatnich latach rozwijało się poniżej średniej krajowej.

A tak nawiasem mówiąc, w obszarze przygranicza, zdecydowanie więcej firm polskich  inwestuje po stronie niemieckiej niż niemieckich  po polskiej. I to też jest swoisty fenomen, gdyż wielu obawiało się, że po otwarciu granic nastąpi wielka ekspansja niemiecka  na wschód.

Władysław Husejko: - Podczas niedawnego spotkania w Poczdamie  rozmawiałem z premierem Meklemburgii Erwinem Selleringiem o naszych wspólnych problemach. Jeśli połączylibyśmy siły, moglibyśmy stworzyć wspólny program, który mógłby otrzymać wsparcie z Unii Europejskiej. W ten sposób mogą pojawić się ciekawe projekty w zakresie edukacji i nauki, która jest dzisiaj podstawą rozwoju gospodarki.

Proszę zauważyć, dlaczego Bridgestone wybrał nasze województwo i Stargard Szczeciński? Obok dostępności komunikacyjnej, wysokich kwalifikacji absolwentów naszych uczelni oraz dobrej jakości siły roboczej, zadecydowało funkcjonowanie w sąsiednim Szczecinie szkoły międzynarodowej NATO.

A jak rozwija się współpraca w ramach Euroregionu Pomerania, projektu, który liczy już 15 lat?

Piotr Krzystek: - Zmienia się sposób prowadzenia współpracy transgraniczej. Piętnaście lat temu zaczynaliśmy uczyć się współdziałania. To był okres poszukiwania metod współpracy i nauki korzystania ze środków unijnych. Dziś musimy przejść na wyższy stopień integracji. W Europie już funkcjonują ugrupowania współpracy terytorialnej tzw. EUWT, posiadające osobowość prawną, które organizują współpracę transgraniczną. Nad takim rozwiązaniem pracujemy już w Euroregionie Pomerania. Chcemy bowiem, realizować projekty bardziej wyrafinowane, przynoszące obu stronom więcej korzyści także finansowych.

Władysław Husejko: - Obszarem, który może być traktowany jako Europejskie Ugrupowanie Współpracy Terytorialnej, może być projekt Partnerstwa Odry, gdzie mamy cztery województwa po stronie polskiej i trzy niemieckie kraje związkowe oraz Berlin.

Ale ze wschodnim sąsiadem tak dobrze nie jest. Kontakty z Ukraińcami ograniczają się jedynie do wzajemnych wizyt władz samorządowych.

Piotr Krzystek: - Współpracę utrudnia odległość, jaka dzieli Szczecin od Ukrainy. W odróżnieniu od pogranicza polsko-niemieckiego, na realizację projektów z Ukraińcami nie mamy specjalnych środków unijnych. Niemniej jednak Szczecin od pewnego czasu jest aktywny w szkoleniu samorządowców z Ukrainy w naszym Urzędzie Miasta. Ważne jest dla nas to, by wciągać Ukrainę do gry europejskiej.

Ale dlaczego nasze firmy nie inwestują na Ukrainie? I drugie pytanie: Czy nie uważacie panowie, że na poziomie państwowym popełniliśmy błąd, mocno stawiając na Ukrainę, a tam dziś odżywają resentymenty nacjonalistyczne?

Piotr Krzystek: - Nie mamy innego wyjścia, bo jeśli Ukraina, która ma aspiracje europejskie, zostanie pozbawiona pomocy ze strony polskiej, swojego największego zachodniego sąsiada, to pozostanie w sferze wpływów rosyjskich. W naszym interesie jest, by Ukraina jak najwięcej pomysłów na funkcjonowanie swoich instytucji czerpała  z Europy Zachodniej.

Prowadzenie interesów na Ukrainie nie jest łatwe, gdyż gospodarka miesza się tam jeszcze bardzo z polityką. Polscy biznesmeni obawiają się ryzyka i dlatego bardzo ostrożnie wchodzą na rynki wschodnie. Ukraińcy mają inny system funkcjonowania w biznesie, który dla nas nie do końca jest zrozumiały.

Powiedzmy wprost. Sporą rolę odgrywają tam powiązania korupcyjne...

Piotr Krzystek: - No na przykład. W mojej ocenie korupcja jest tam dużo większa niż u nas. I to na pewno stanowi barierę. Oczywiście są firmy polskie, które podejmują ryzyko i osiągają na tym rynku sukcesy. Większość przedsiębiorców unika jednak inwestowania na Ukrainie.

      Krzysztof Lis: - W sprawie partnerstwa ukraińskiego mamy dwa grzechy zaniechania. Na terenie województwa zachodniopomorskiego żyje duża grupa mniejszości ukraińskiej. W powiecie szczecineckim leży Biały Bór, gdzie społeczność ukraińska jest bardzo mocno zaangażowana w funkcjonowanie samorządów i działania lokalne. Czy my jednak wykorzystujemy tę społeczność jako ambasadorów przenoszących dobre praktyki na teren Ukrainy?

Kolejną sprawą jest to, że w programach europejskich za mało jest środków, które pozwalają na szkolenia samorządowców wschodniej Ukrainy w zakresie funkcjonowania demokracji lokalnej. Uważam to za duży grzech zaniechania ze strony naszych europosłów, gdyż Unia Europejska powinna przeznaczyć duże środki finansowe na tego rodzaju szkolenia, wzorem edukacji, którą w latach 90. XX wieku fundowały Polsce kraje Europy Zachodniej. W nowym okresie budżetowania UE w latach 2014-2020 zaległości te należy nadrobić. 

Wróćmy do zbliżającego się Forum. Czego oczekujemy od jego przebiegu?

Adam Szewczuk: - Liczę na to, że szóste Forum Samorządowe wprowadzi nową jakość w prowadzeniu dyskusji i wymianę poglądów między samorządowcami trzech państw. Obok dotychczasowych tematów konferencji, pojawią się nowe obszary: rola samorządu w realizacji partnerstwa wschodniego, rola mediów lokalnych jako kreatora opinii na temat  funkcjonowania samorządów, czy też doświadczenia samorządów ze współpracy z organizacjami pozarządowymi. Spodziewam się, że najbardziej burzliwa dyskusja będzie dotyczyć finansowania rozwoju lokalnego i regionalnego w Polsce, Niemczech i na Ukrainie. Będzie to okazja do interesujących porównań, które mogą zaowocować nowymi projektami i rozwiązaniami w poszczególnych samorządach.

Dziękujemy za rozmowę.





Wydawca
ABKOWICZ PRESS

ul.Cukrowa 45-5,
71-004 Szczecin,

Adres redakcji
Świat Biznesu
Pl. Hołdu Pruskiego 8
70-550 Szczecin
tel.091/4429275, fax 091/8854803


Redaktor naczelny
Włodzimierz Abkowicz
tel. 091/4429275
redakcja@swiatbiznesu.com

Zespół redakcyjny
Michał Abkowicz
Aneta Dolega
Katarzyna Stróżyk
Magdalena Szczepkowska
Mirosław Winconek

Stali felietoniści
Stanisław Flejterski
Wojciech Olejniczak
Aneta Zelek

Reklamy i ogłoszenia
tel. 0 601 335 804
reklama@swiatbiznesu.com

Druk
Rex-Druk
ul.Dębogórska 34
71-717 Szczecin
tel. 091/4281111

Redakcja nie zwraca materiałów
niezamówionych oraz zastrzega sobie
prawo opracowania redakcyjnego
tekstów przyjętych do druku.

Redakcja nie odpowiada za
merytoryczna treść reklam, ogłoszeń
i tekstów sponsorowanych.

Świat Biznesu w Internecie: www.swiatbiznesu.com
| Strona Główna |  Kontakt | 
 
CMS System, Powered by

Liczba odwiedzin: 188921