strona główna
  Perły Biznesu 2018: fotowoltaika z Selfy i Paweł Fornalski, prezes IAI S.A.

Znamy laureatów 15. edycji konkursu gospodarczego Pomorza Zachodniego organizowanego przez naszą redakcję

WIĘCEJ>>

AKTUALNE WYDANIE
PARTNERZY
PATRONATY
PREZENTACJE
Świat Biznesu nr 7-8/2011

  HOME    Świat Biznesu nr 7-8/2011    

Dyskusja redakcyjna: Turysta w pakiecie

Tym razem postanowiliśmy porozmawiać o szansach i zagrożeniach sezonu turystycznego 2011, który niedawno się rozpoczął. W naszej redakcyjnej dyskusji, która odbyła się w winiarni restauracji "Zamkowa"  wzięli udział: Sylwia Gadomska - Kłodaś, dyrektor hotelu Novotel Centrum w Szczecinie, Jarosław Kotarski, prezes zarządu Unity Line, Ryszard Kotla, znawca historii i walorów turystycznych Pomorza Zachodniego, autor książek, Sławomir Piński, dyrektor Binowo Park Golf Club oraz Robert Skraburski, wójt gminy Rewal. Redakcję reprezentowali: Włodzimierz Abkowicz i Magdalena Szczepkowska

Zacznijmy od zagrożeń: rewolucje w krajach Afryki Północnej, kryzys ekonomiczny w Grecji, Portugalii, Hiszpanii oraz zmniejszenie liczby lotów z Goleniowa wpłynęło na mniejsze zainteresowanie  turystyką wyjazdową. A może właśnie, paradoksalnie jest to szansa dla rozwoju turystyki w regionie?

Ryszard Kotla: - Zgadzam się z tą opinią. Częściej wybieramy dziś wakacje w kraju. Powinniśmy to dobrze zdyskontować. Z kolei, żeby pozyskać turystów zagranicznych, trzeba robić promocję daleko poza granicami naszego kraju. Kiedy turysta, którego udaje się nam  namówić podczas targów turystycznych ITB, w Kolonii, czy  Londynie do przyjazdu do Polski, musi mieć na miejscu zapewnioną  dobrą opiekę, informację i szereg atrakcji.
Turyści odwiedzający nas rejon mogą przy okazji pobytu skorzystać z połączenia promowego ze Skandynawią lub wybrać się autokarem na wycieczkę do Berlina.

Kotarski.JPGJarosław Kotarski: - Niestety żegluga promowa straciła w ostatnich latach na atrakcyjności turystycznej. Dziś pełni ona bardziej rolę środka transportu, który  przywozi pasażerów poruszających się w  konkretnym celu - albo odwiedzających rodzinę, albo jadących do pracy. Sam pobyt na promie: dyskoteka, bar, restauracja, sklepy wolnocłowe przestały być już tak atrakcyjne jak jeszcze kilka lat temu. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej przestaliśmy też być krajem, który był wcześniej bardzo atrakcyjny dla Szweda pod względem zakupowym. Ceny nieco się wyrównały.

Aby ożywić turystykę promową oferujemy turystom krajowym m.in. pakiety wypoczynkowe na Bornholmie oraz zwiedzanie Kopenhagi i Malmö. Jeśli zaś chodzi o pasażera szwedzkiego, po liczę tutaj na turystów w wieku emerytalnym, którzy mogą podróżować poza sezonem. Ze swojej strony staramy się docierać do różnego rodzaju stowarzyszeń i klubów seniorów. Nasze środki na marketing są jednak ograniczone. W tym miejscu ważne są działania Urzędu Marszałkowskiego i gmin na rzecz współpracy i promocji Pomorza Zachodniego w regionie Skania.

Ważna jest wspólna promocja, takim przykładem są pola golfowe.

Pinski.JPGSławomir Piński: - Interesuje nas przede wszystkim turystyka przyjazdowa. Na niej koncentrujemy na tym nasze cele i środki. Zabiegamy o to, by pozyskać golfistów ze Szwecji. Wraz z Unity Line mamy pakiety golfowe, które staramy się wypromować i sprzedać. Od kilku lat z Urzędem Marszałkowskim promujemy wspólnie z polami golfowymi Amber Baltic i Modry Las golf jako markowy produkt turystyczny województwa zachodniopomorskiego. Uczestniczymy w targach międzynarodowych. Niedawno promowaliśmy się w Ambasadzie Polskiej w Danii.

Turysta golfowy zostawia średnio dwa razy więcej pieniędzy turysta przeciętny. Konkurencja na rynku jednak jest silna. Turysta szwedzki ma do wyboru również oferty trzech pól golfowych w województwie pomorskim i 17 w niemieckiej Meklemburgii, gdzie  także może skorzystać z połączeń promowych.

A jak z punktu widzenia dyrektora hotelu wygląda turystyka zagraniczna. Czy odczuwa pani efekty kryzysu gospodarczego?

Gadomska.JPGSylwia Gadomska-Kłodaś: - Niestety tak. Dla nas ważna jest oprócz turysty indywidualnego, także turystyka grupowa. W obu segmentach odczuwamy znaczny spadek, szczególnie dotyczy to Duńczyków. Wydaje mi się, że wynika to ze zmian w duńskim prawie podatkowym.  Straciliśmy w ten sposób dobrego turystę  zakupowego i korzystającego z usług medycznych, co łączyło się z dłuższymi pobytami.

Dodam do tego, że główną bolączką Szczecina jest brak produktu turystycznego, który byłby skoncentrowany w centrum. Pola golfowe są zapewne świetnym produktem, ale niszowym.

Sławomir Piński: - Nie zgadzam  się ze stwierdzeniem, iż golf jest produktem niszowym. W ofercie hotelowej w Szwecji, Danii i  Niemczech wszędzie znajduje się  pakiet turystyczny zawierający grę w golfa. Podobna oferta jest w  Międzyzdrojach. Tam już kilkanaście hoteli i pensjonatów współpracuje z polem golfowym w Kołczewie. W Szczecinie nie odczuwamy tak ścisłej współpracy, ale myślę że to się zmieni.

Sylwia Gadomska - Kłodaś: - Mamy bardzo dużo klientów, którzy przyjeżdżają do nas na długie pobyty i  mają niezagospodarowany czas wolny. Ofertą dla nich może być golf czy też squash, który rozwija się ostatnio  w Szczecinie i jest zlokalizowany w samym mieście.

Robert Skraburski: - Odniosę się jeszcze do skutków kryzysu politycznego w krajach arabskich. Z jednej strony jest to dla nas szansa, bo część klientów na pewno skorzysta w tym roku z naszej oferty. Nie łudźmy się jednak, bo kraje arabskie tak jak swego czasu Chorwacja przedstawią nam zapewne supertanią ofertę, który będzie nie do przebicia przez nasz lokalny biznes turystyczny. Ceny dumpingowe sprawią, że turyści powrócą do kurortów północno-afrykańskich.

Jak więc zapowiada się tegoroczny sezon turystyczny?

skraburski.JPGRobert Skraburski: - Sezon będzie rewelacyjny, a nawet rekordowy. W dużej mierze jest to zasługa ubiegłorocznego, tropikalnego lata, które będzie jeszcze rzutować  na kilka kolejnych sezonów. Sezon zapowiada się bardzo atrakcyjnie dla właścicieli hoteli i pensjonatów. Gorzej jest z gastronomikami. Od kilku lat skarżą się oni, że z roku na rok  przyjeżdża coraz biedniejszy turysta, który chce oszczędzać na wszystkim. Często turyści przyjeżdżają z załadowanymi bagażnikami załadowanymi artykułami spożywczymi. Turysta , który  przyjeżdża na Wybrzeże Rewalskie jest zdeterminowany Bałtykiem, plażą, czystością i bezpieczeństwem, co gwarantujemy naszym gościom. Wszystkie kąpieliska w gminie Rewal mają błękitne flagi. Pozostałe atrakcje  są jedynie uzupełnieniem oferty.  
Mamy bogatą bazę sportową: trzy hale sportowe, kilka pełnowymiarowych boisk piłkarskich  i kilkanaście mniejszych, trzy skateparki oraz kilkanaście kortów tenisowych. W związku z tym na terenie gminy gościliśmy w tym roku ponad 100 drużyn z różnych dyscyplin sportu, które  przygotowywały się  do rozgrywek.

Najnowszym naszym produktem są ścieżki rowerowe. Stworzyliśmy też sieć wypożyczalni rowerów. Gmina dba o to, by turysta mógł dojechać rowerem z jednej miejscowości do drugiej i przesiąść się na inny rodzaj transportu. Chcemy to jeszcze wszystko  powiązać  z kolejką wąskotorową.
Dorobiliśmy się już atrakcyjnych wydarzeń wakacyjnych. Mamy Festiwal Słowian i Wikingów w Wolinie, Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach, Karuzela Cooltury w Świnoujściu.

Sławomir Piński: - Myślę, że wszystkie działania kulturalne są bardzo cenne. Ważne jest jednak, by oferowane produkty były kompletne. Od 10 lat zabiegamy, żeby droga ze Szczecina do Binowa, która jest w katastrofalnym stanie, została wyremontowana. Dla turysty z zagranicy jest to sytuacja dyskwalifikująca produkt, czyli pole golfowe w Binowie.
Robert Skraburski: - Wyremontowane drogi i chodniki powinny być standardem. My zaś przeżywamy ekstazę, kiedy uda się wybrukować kawałek drogi. Bardzo mnie to śmieszy. Nie ma co się oszukiwać, że turystyka weekendowa zależy od dostępności komunikacyjnej. Jeśli turysta ma w weekend spędzić 10 godzin w samochodzie i tyle samo na plaży, to mu się to nie opłaca. Dostępność komunikacyjna to podstawa budowania marki turystycznej naszego województwa. Dopiero teraz nasz region, który przez wieki był zapomniany przez Warszawę, trochę odzyskuje na wartości. Powstają nowe drogi, poszerzane są plaże.

Ryszard Kotla: - Wiecie Państwo, co mi kiedyś powiedział ambasador Chorwacji po wizycie w Trzęsaczu? Zdziwił się, że wiozłem go dwie godziny, by pokazać „ruinę”, kiedy on u siebie na co dzień potyka się o zabytkowe kamienie znacznie bogatsze w historię.

W turystyce jest ważne też właściwe przygotowanie i promocja oferty

Ryszard Kotla: - W Szczecinie wciąż trudno o pakiet dla turysty. Mam tu na myśli nie tylko produkty turystyczne, ale również zapewnienie przewodnika i transportu. Mamy mąkę i drożdże, ale wciąż nie mamy chleba.

Kto powinien go upiec?

Kotla.JPGRyszard Kotla: - Ci, którzy zarządzają turystyką, czyli np. biura podróży.
Sylwia Gadomska-Kłodaś: - W Szczecinie cały czas nie możemy się doprosić kalendarza imprez, który powinien być opracowany z półtorarocznym wyprzedzeniem. Tego wymagają od nas touroperatorzy, którzy tworzą pakiety turystyczne z pobytem w naszym hotelu.

Barierą w dotarciu do turysty weekendowego z Oslo, z którym Szczecin ma połączenia lotnicze, są terminy lotów. Samoloty z Oslo przylatują i odlatują we wtorki oraz soboty o 21.30. Nie ma więc mowy o spędzeniu w Szczecinie weekendu przez Norwegów. Mimo interwencji grupy hotelarzy, nie udało się ma wpłynąć na zmianę lotów.

Jarosław Kotarski: - Rolą miast w promocji jest również współpraca z miastami zza miedzy. Świnoujściu odbywa się Karuzela Cooltury, a po drugiej stronie Bałtyku w Ystad parada orkiestr dętych. Wystarczy, że te dwa miasta będą ze sobą współpracować, wymieniać się informacjami o wydarzeniach oraz zamieszczać je w kalendariach przeznaczonych dla turystów.

Ryszard Kotla: - Kiedyś próbowałem namawiać władze Szczecina, by sfinansowały promocję na telebimach produktów turystycznych. Mogły by one być ustawione np. w Galaxy i informować zagranicznych turystów zakupowych o ciekawych miejscach i wydarzeniach w Szczecinie. Niestety nie udało się tego wprowadzić.

Na koniec mama do każdego z państwa pytanie: dokąd zaprosilibyście gościa, który odwiedza nasze województwo? Co warto mu pokazać?

Ryszard Kotla: - Kocham Szczecin i dlatego przy nim pozostanę. Zaoferuję turystykę wodną. Niestety w kwestii marin więcej się u nas mówi, niż robi. Mamy za to wspaniałą przyrodę, wręcz  Amazonię w granicach miasta. Zachęcę więc do rejsu po rozlewiskach Odry.

Sławomir Piński: - Oczywiście zaproszę turystę na tourne po polach golfowych: Modry Las w Choszcznie, Amber Baltic w Kołczewie i Binowo Park. Uważam, że jest to markowa turystyka na światowym poziomie.

Sylwia Gadomska-Kłodaś: - Gdy goście pytają mnie o atrakcje lokalne w obrębie Szczecina, mam z tym spory kłopot. Niemcy nie chcą za bardzo oglądać turystycznych tras podziemnych, bo źle im się kojarzą. Place Oriona trudno jest zlokalizować i pokazać jako produkt turystyczny. Płynąć statkiem też jest trudno ponieważ musi być minimum 20 osób. Trzeba czekać na nabrzeżu i liczyć na to, że się uzbiera odpowiednia liczba chętnych. A jak nie, to dziękujemy. Najczęściej więc polecamy gościom spacer terenami zielonymi poprzez Wały Chrobrego, Park Żeromskiego i Jasne Błonia. Podoba im się Różanka.

Robert Skraburski: - Turyście chciałbym pokazać pewną ideę, którą aktualnie  realizujemy.  Wystartowaliśmy z kampanią lojalnościową „Wakacje za jeden uśmiech”. Wszyscy uczestnicy akcji dostają od nas karty turystyczne na którą będą mogli zbierać punkty. Żeby przystąpić do gry wystarczy  zrobić zdjęcie uśmiechniętej osoby. Dlaczego to robimy? Z badań zleconych przez Urząd Marszałkowski, wynika, że gmina Rewal słynie z tego, że częstotliwość odwiedzania jej przez tego samego turystę wynosi od 6 do 10 razy w ciągu życia. Musimy więc przede wszystkim zadbać o turystę, który jest w stosunku do nas lojalny, pokazać mu że się rozwijamy i dać mu dodatkowy argument do powrotów. Żeby turysta wiedział w następnym roku, podejmując decyzję o wakacjach, że w Rewalu może dostać jakiś gadżet, a nawet wygrać wycieczkę dookoła świata itd.

Jarosław Kotarski: - Klienci, którzy do nas przyjeżdżają i chwilę spędzają w Szczecinie najchętniej oglądają Wały Chrobrego – to jest  sztandarowy punkt, troszeczkę zawsze jest smutno, Klienci  ze Skandynawii czy Niemiec, dziwią się jednak, że jest tu tak pusto i życie nie tętni nad Odrą.  Warte pokazania są też rozlewiska Odry. Ogromne wrażenie robi na nich widok orła  bielika w locie.

- Dziękujemy za udział w dyskusji.

fot. M. Abkowicz





Wydawca
ABKOWICZ PRESS

ul.Cukrowa 45-5,
71-004 Szczecin,

Adres redakcji
Świat Biznesu
al. Piastów 48/515
70-311 Szczecin
tel.+48 601 335 804
redakcja@swiatbiznesu.com

Redaktor naczelny
Włodzimierz Abkowicz

Zespół redakcyjny
Michał Abkowicz
Paweł Stężała
Magdalena Szczepkowska

Stali felietoniści
Jacek Batóg
Stanisław Flejterski
Dariusz Zarzecki

Współpraca
Krzysztof Jach
Elżbieta Kubowska
Mieczysław Manik
Ewa Podgajna

Skład kolumn
Monika Gerlicka
tel. 603 557 311
monika@vemo.pl

Reklamy i ogłoszenia
tel. +48 601 335 804
reklama@swiatbiznesu.com

Druk
Rex-Druk
ul.Dębogórska 34
71-717 Szczecin
tel. 91 428 11 11

Redakcja nie zwraca materiałów
niezamówionych oraz zastrzega sobie
prawo opracowania redakcyjnego
tekstów przyjętych do druku.

Redakcja nie odpowiada za
merytoryczna treść reklam, ogłoszeń
i tekstów sponsorowanych.

Świat Biznesu w Internecie: www.swiatbiznesu.com
| Strona Główna |  Kontakt | 
 
CMS System, Powered by

Liczba odwiedzin: 2792021