strona główna
  Wybieramy Perły Biznesu 2019

Rozpoczyna się szesnasta edycja konkursu „Perły Biznesu”. Zgłoszenia
kandydatów przyjmujemy w dwóch kategoriach – Wydarzenie Gospodarcze
2019 i Osobowość Biznesu 2019. Organizatorem konkursu jest redakcja
„Świata Biznesu”.

DOWIEDZ SIĘ JAK ZGŁOSIĆ KANDYDATÓW DO NAGRODY>>

AKTUALNE WYDANIE
PARTNERZY
PATRONATY
PREZENTACJE
Świat Biznesu 8-9/2017

  HOME    Świat Biznesu 8-9/2017    

Jak wykorzystać turystyczne prosperity?

Turystyka na Pomorzu Zachodnim ma się dobrze. Od kilku lat trwa prosperity. A to dobry moment, by zastanowić się nad tym, co można poprawić i udoskonalić, a także jak zachęcić turystów, by odwiedzali chętnie nie tylko nasz pas nadmorski. W czasie dyskusji wiele miejsca poświęcamy Szczecinowi. W rozmowie uczestniczą: Renata Długaszek, dyrektor hotelu Dana, Małgorzata Fieducik, dyrektor hotelu Novotel Szczecin Centrum, Damian Greś, dyrektor Wydziału Turystyki i Gospodarki Zachodniopomorskiego Urzędu Marszałkowskiego oraz dr Adam Pawlicz, adiunkt w Katedrze Zarządzania Turystyką na Wydziale Zarządzania i Ekonomiki Usług Uniwersytetu Szczecińskiego. Redakcję reprezentują Magdalena Szczepkowska i Włodzimierz Abkowicz.  

Jak wygląda rynek turystyczny w Polsce?  

Adam Pawlicz: Turystyka lubi pieniądze i spokój. Dochody Polaków po 1989 roku systematycznie rosną, co się przekłada zarówno na turystykę biznesową, jak i na turystykę wypoczynkową. W naszym kraju, podobnie jak w większości krajów w tej części Europy, turystyka wypoczynkowa bazuje na turystach krajowych. Rośnie rola nowych technologii. Doprowadziły one do powstania bardzo silnych pośredników na rynku turystycznym, mowa tutaj o online travel agency, czyli pośrednikach w sieci. Ich pozycja przetargowa wobec – jakkolwiek by było – rozdrobnionego rynku hotelarskiego jest bardzo silna. Trudno dziś prowadzić dyskusję o turystyce nie wspominając o sharing economy, czyli ekonomii współdzielenia. Nie można nie zauważyć zjawiska wynajmowania prywatnych apartamentów i powstania bardzo silnych platform internetowych zajmujących się takim wynajmem. To, jak uregulować, czy też ucywilizować to zjawisko, jest dużym wyzwaniem nie tylko w Europie.   

Renata Długaszek: Bardzo popularną platformą internetową jest Airbnb. Polska potrzebowała dużo czasu, żeby ją odkryć. W tej chwili staje się ona konkurencją dla hotelarzy.   

Małgorzata Fieducik: Wzrasta znacznie liczba prywatnych apartamentów i mieszkań na wynajem. Co prawda oferta cenowa nie zawsze jest atrakcyjna, bo nie są to tanie mieszkania, ale każdy znajdzie coś dla siebie. Potwierdzam, że zjawisko to nie jest unormowane prawnie. Pojawia się kwestia szarej strefy i podatków, które nie zostają w regionie. A jeśli ofert jest coraz więcej, to znaczy, że coraz więcej pieniędzy od nas ucieka.

Adam Pawlicz: Airbnb ma więcej pokojów niż cała branża hotelowa. Wszystko zaczęło się od tego, że ludzie wynajmowali pokoje w swoich mieszkaniach lub łóżka w pokoju. Póki było to wynajmowanie pokoi, to można było mówić, że ludzie nie robili tego dla zysku, tylko żeby poznawać inne osoby. Ale tak nie jest. Ekonomia współdzielenia jest tak naprawdę biznesem. W Warszawie budowane są całe budynki po to, żeby wynajmować je przez Airbnb. To są takie namiastki hoteli z własną recepcją. Innym trendem w turystyce jest starzenie się społeczeństwa. I na tę sprawę trzeba zwracać uwagę w dłuższej perspektywie.

Czy niespokojna sytuacja na świecie spowodowała, że rzadziej wyjeżdżamy do ciepłych krajów – na Bliski Wschód, do Afryki Północnej itd? Czy jest zauważalny trend, że częściej wypoczywamy w Polsce?

Małgorzata Fieducik: Ten trend tak naprawdę trwa od 2009 roku, od pierwszego kryzysu światowego. I się utrzymuje. Doceniliśmy polskie morze. I jest to proces długotrwały. Większość gości w hotelach nadmorskich, podobnie zresztą jak i w Szczecinie, to jednak są turyści krajowi.

Damian Greś: Nad polskim morzem jest bezpiecznie. Mamy hotele dobrej jakości. Średnioroczne obłożenie w naszych obiektach hotelowych jest nieosiągalne dla innych regionów Polski. Kołobrzeg ma więcej miejsc noclegowych niż całe województwo warmińsko-mazurskie. Wyzwaniem dla naszego województwa – poza Kołobrzegiem i Świnoujściem – jest okres poza sezonem. W środkowej części regionu jest problem z bazą. Spróbujcie państwo przenocować autokar turystów w Drawie. Niestety nawet w sezonie nie ma tam wystarczających obiektów.

Renata Długaszek:
Niestety Zachodniopomorskie nie wykorzystuje w całości swoich walorów turystycznych, które ma wyjątkowe w porównaniu do innych obszarów kraju.

Małgorzata Fieducik: Potencjalni inwestorzy rozważają kwestie opłacalności inwestycji. Mówiąc o hotelach 3-gwiazdkowych jest to koszt rzędu 11-15 mln zł. Inwestorzy chcą, żeby zwróciło się to w ciągu 7-8 lat, co nie jest fi zyczną możliwością. Wiele lat temu uczono nas na zajęciach z marketingu turystyki, że w tej branży najważniejsze są trzy rzeczy: lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja.

Damian Greś: W Wolinie jest Centrum Słowian i Wikingów, ale w miejscowości brakuje miejsc noclegowych. Pałac w Siemczynie ma miejsca, ale już przy większych grupach zaczyna się problem. Forty Gerharda jakoś się bronią, bo leżą w Świnoujściu, gdzie baza noclegowa jest przyzwoita. Darłowo i Darłówek pięknie się rozwijają. Ale to się dzieje w pasie nadmorskim. Niestety niżej, w środkowej części województwa bazy brakuje.

A jak wygląda sytuacja w Szczecinie?

Renata Długaszek: Szczecin w jakiś sposób konkuruje z morzem. W sezonie wakacyjnym więcej ofert i atrakcji turystycznych znajdziemy nad morzem niż w naszym mieście.

Damian Greś: Szczecin ma duży potencjał. Mam jednak mocny dyskomfort związany z ofertą turystyczną miasta. Uważam, że powinna zostać stworzona oferta przyjazdowa.

Renata Długaszek: Potrzebna jest spójność promocji i stworzenie wielu atrakcji. Przyjechałam z Trójmiasta. W Szczecinie jestem dopiero od pół roku i wchodząc w rolę turysty muszę szukać informacji w różnych miejscach, żeby zagospodarować sobie 2-3 dni na zwiedzanie miasta. Brakuje zachęty, co ułatwiłoby turyście pobyt i zachęciło go do przyjazdu.

Damian Greś: Z wiekiem pojawia się też wygoda. Podczas wyjazdów turystycznych chciałbym mieć wszystko poukładane i o nic się nie martwić. W Szczecinie można znaleźć wiele fajnych atrakcji, ale trzeba samemu szukać o nich informacji.

Małgorzata Fieducik: Jeśli chodzi o produkt turystyczny, to dodam tylko, że nie jest to wyłącznie problem Szczecina. Też pochodzę z Trójmiasta. W Szczecinie jestem od dwóch lat i dostrzegam, że nie ma tutaj spójnej strategii, w którym kierunku zdążamy. Są hotele i infrastruktura. Są walory turystyczne. Ale nie ma spójnej oferty i czytelnej informacji o tych atrakcjach.

Renata Długaszek: Brakuje chociażby jednego czytelnego portalu internetowego.

Adam Pawlicz: W Szczecinie nie ma jednego głównego punktu, takiego jak w większości miast pełni rynek. Turysta wie, że to jest pierwsze, najważniejsze miejsce, które musi zobaczyć. Mamy kilka miejsc, które mają równoważną atrakcyjność.

Damian Greś: Dobrze się nam współpracuje z Urzędem Miasta, ale musimy chodzić po różnych działach, bo tak naprawdę nie ma działu odpowiedzialnego za turystykę. Nie ma jednostki organizacyjnej, która mogłaby być zaczynem tego wszystkiego, o czym mówimy.

Małgorzata Fieducik: Powiem coś z własnego doświadczenia. Kiedy mieliśmy problem z mapką Szczecina, w odpowiedzi słyszeliśmy, że nie ma na to funduszy. Dostałam też informację, że wyślą nam pliki i sami sobie wydrukujemy. Oczywiście mogę to zrobić, tylko biorąc pod uwagę to, że jesteśmy jednym z głównych graczy na szczecińskim rynku hotelarskim, do tego firmą międzynarodową, to miasto zamiast wykorzystać również nasze kanały dystrybucji, sprawia, że odbijamy się od ściany. Na początku roku razem z panią dyrektor Długaszek byliśmy na spotkaniu – dostajemy kalendarz imprez, z tym że ja przygotowując swój plan sprzedaży na ten rok mam kalendarz przynajmniej 3 razy większy i obejmujący wszystkie eventy, które się dzieją w mieście. Kolejna rzecz: Brakuje koordynacji i nośne wydarzenia często są organizowane w tym samym czasie.

Renata Długaszek: A to stwarza problemy, ponieważ baza noclegowa w takich chwilach okazuje się za mała.

Małgorzata Fieducik: Mamy mocne postanowienie, żeby stworzyć coś na wzór lobby hotelowego. Chcemy rozmawiać o naszych bolączkach. Przyjechałyśmy do Szczecina z Trójmiasta i nasza bezsilność tutaj jest ogromna.

Renata Długaszek: Pomagamy sobie, dzielimy się radami. Ale chcielibyśmy razem z urzędem działać w kierunku promocji miasta.

A jak wygląda zagraniczna turystyka przyjazdowa w Szczecinie i regionie?

Damian Greś: Mówiąc o turystyce przyjazdowej nie uciekniemy od wątku, o którym wspomniał doktor Pawlicz na wstępie, czyli od demografii. Klient niemiecki cały czas będzie dla nas głównym klientem. W naszych uzdrowiskach klient niemiecki stanowi ponad 90 proc. klientów zagranicznych. Pojawiają się goście ze Skandynawii. W ub. roku widziałem sporo rejestracji czeskich, a to wskazuje chyba na to, że poprawa infrastruktury drogowej, szczególnie droga S3, ma znaczenie dla rozwoju turystyki.

Renata Długaszek: W Szczecinie zaczynamy odczuwać turystykę weekendową. W moim hotelu jest dynamika wzrostu rezerwacji od czwartku do niedzieli. I tu mówimy o gościach zagranicznych. Potwierdzam, że pierwszym klientem zagranicznym jest gość z Niemiec. Jaki jest cel jego przyjazdu do Szczecina? Głównie zwiedzanie. Często też myślą, że Szczecin jest bliżej morza, a że atrakcje w Szczecinie wciąż nie są tak spójne i zadowalające, to Wybrzeże też jest w ich planach zwiedzania. Turystyka zakupowa jest za to bardziej widoczna w przypadku Skandynawów.

Małgorzata Fieducik:
Potwierdzam tę opinię. Klienci indywidualni z Niemiec, którzy przyjeżdżają do hoteli, są ukierunkowani na zwiedzanie. Wiedzą, co chcą zobaczyć. Goście ze Skandynawii to są przede wszystkim rodziny z dziećmi, które w dużej mierze są nastawione na turystykę zakupową.

Renata Długaszek:
Jeśli zaś mówimy o grupach turystycznych, to Szczecin jest miejscem przejazdowym. Cel wycieczek tych grup jest zdecydowanie inny. Grupa turystyczna zatrzymuje się maksymalnie na jedną dobę, a czasami dwie.

Adam Pawlicz: Dodam jeszcze w tym miejscu, że w Szczecinie nie rozwinął się rodzaj turystyki imprezowej, który był popularny choćby w Krakowie, choć zdaję sobie sprawę, że wywołuje ona negatywne odczucia lokalnej społeczności.

Małgorzata Fieducik: Z punktu widzenia hotelarzy, ważna jest dla nas odpowiedź na pytanie, którzy z gości odwiedzających Szczecin, chcą tu wrócić. Obcokrajowcy zaś rzadko są stałymi gośćmi. Bardziej lojalni są Polacy.

Na co warto zwrócić jeszcze uwagę, mówiąc o przyszłości naszego rynku turystycznego?

Małgorzata Fieducik: Z opracowania zrobionego dla Polskiej Organizacji Turystyki za 2015 r. wynika, że jeśli chodzi o turystykę tzw. medyczną, decyzję o skorzystaniu z takich usług medycznych, jak stomatologia i medycyna estetyczna, około 32 proc. turystów podejmuje dopiero po przyjeździe do miasta. I jest to trend ogólny. Oznacza to, że nie zawsze jest to przyjazd celowany. Mając te informacje, warto usiąść i się zastanowić, czy rozwój i promocja turystyki medycznej nie jest dobrą strategią dla Szczecina. Od kilku lat jest to ponownie biznes wzrostowy, a Zachodniopomorskie, jeśli chodzi o turystykę medyczną, plasuje się w pierwszej piątce w kraju.

Adam Pawlicz: Światowa Organizacja Turystyki, kiedy klasyfi kuje motywy turystyczne, wskazuje, że obok turystyki wypoczynkowej i turystyki biznesowej, trzecim najczęstszym motywem podróży są odwiedziny krewnych i znajomych. Moim zdaniem motyw ten jest w ogóle zapomniany w marketingu turystycznym. Do tej grupy turystów nie jest kierowany żaden produkt. Oczywiście, ci turyści najczęściej nie nocują w hotelach, ale zostawiają pieniądze w innych obszarach. Myślę, że to może być też jakaś szansa dla Szczecina. Dodam, że w Berlinie posiadacze biletów miesięcznych mogli w weekendy jeździć z drugą osobą na tym samym bilecie. W ten sposób odwiedzający jeździł za darmo. To była pewna forma promocji.

Renata Długaszek: Uważam, że Szczecin ma ogromny potencjał. Popatrzmy chociażby na to, że powstają nowe inwestycje hotelarskie. Branża wierzy, że jest w stanie utrzymać inwestycje w Szczecinie nie tylko ze względu na turystykę biznesową, która jest bardzo intensywna w ciągu tygodnia, ale także mając na uwadze gościa indywidualnego.

Damian Greś: Szczecin ma potencjał i trzeba go wydobyć. Z punktu widzenia regionu mamy dużo do zaoferowania, a część z tego może zdyskontować Szczecin. Jest to przede wszystkim turystyka wodna. Strzałem w dziesiątkę był Zachodniopomorski Szlak Żeglarski. Szczecin jest jego częścią i miasto powinno to wykorzystać. Kolejna szansa to turystyka kulturowa. Ludzie coraz częściej chcą przygody, tego co jest specyfi czne dla danego regionu. Zachodniopomorskie ma bogatą historię, związaną z Polakami, Szwedami, Duńczykami i Niemcami. Podstawą do wygenerowania tożsamości regionalnej mogą być Gryfi ci. Powoli zaczynamy odkrywać pasjonujące historie o ich księstwie, opowiadania o czarownicach i innych mitach i przygodach.

fot. M. Abkowicz





Wydawca
ABKOWICZ PRESS

ul.Cukrowa 45-5,
71-004 Szczecin,

Adres redakcji
Świat Biznesu
al. Piastów 48/515
70-311 Szczecin
tel.+48 601 335 804
redakcja@swiatbiznesu.com

Redaktor naczelny
Włodzimierz Abkowicz

Zespół redakcyjny
Michał Abkowicz
Paweł Stężała
Magdalena Szczepkowska

Stali felietoniści
Jacek Batóg
Stanisław Flejterski
Dariusz Zarzecki

Współpraca
Krzysztof Jach
Elżbieta Kubowska
Mieczysław Manik
Ewa Podgajna

Skład kolumn
Monika Gerlicka
tel. 603 557 311
monika@vemo.pl

Reklamy i ogłoszenia
tel. +48 601 335 804
reklama@swiatbiznesu.com

Druk
Rex-Druk
ul.Dębogórska 34
71-717 Szczecin
tel. 91 428 11 11

Redakcja nie zwraca materiałów
niezamówionych oraz zastrzega sobie
prawo opracowania redakcyjnego
tekstów przyjętych do druku.

Redakcja nie odpowiada za
merytoryczna treść reklam, ogłoszeń
i tekstów sponsorowanych.

Świat Biznesu w Internecie: www.swiatbiznesu.com
| Strona Główna |  Kontakt | 
 
CMS System, Powered by

Liczba odwiedzin: 2880202