strona główna
  Wybieramy Perły Biznesu 2019

Rozpoczyna się szesnasta edycja konkursu „Perły Biznesu”. Zgłoszenia
kandydatów przyjmujemy w dwóch kategoriach – Wydarzenie Gospodarcze
2019 i Osobowość Biznesu 2019. Organizatorem konkursu jest redakcja
„Świata Biznesu”.

DOWIEDZ SIĘ JAK ZGŁOSIĆ KANDYDATÓW DO NAGRODY>>

AKTUALNE WYDANIE
PARTNERZY
PATRONATY
PREZENTACJE
Świat Biznesu nr 6-7/2017

  HOME    Świat Biznesu nr 6-7/2017    

Lepiej wydajemy unijne pieniądze

Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego, o gospodarce morskiej, województwie środkowopomorskim i środkach unijnych

Odżywają pomysły utworzenia województwa środkowopomorskiego. Jakie jest pana zdanie w tej sprawie?

Nie jestem zwolennikiem tego pomysłu. Regiony, które mają mniej niż 1 mln mieszkańców, są słabe gospodarczo i nie mają dobrych szans rozwojowych. Dziś populacja Pomorza Zachodniego liczy 1,7 mln osób i nawet przy tej liczbie mieliśmy problemy z inwestorami, którzy – a były takie przypadki - wybierali regiony z większym potencjałem ludzkim. Wydzielenie z województw zachodniopomorskiego i pomorskiego regionu z Koszalinem i Słupskiem, sprawi, że będziemy mieli, zamiast dwóch silnych trzy słabe województwa.

Moim zdaniem, temat województwa środkowopomorskiego jest próbą zdobycia elektoratu w społecznościach, które kiedyś utraciły status stolicy województwa. Gra na resentymentach jest łatwa do prowadzenia. Nie ma jednak żadnych logicznych przesłanek, żeby powoływać słabe województwa.

Samorządowcy Koszalina swego czasu opowiedzieli się za województwem środkowopomorskim.

Nie lekceważę resentymentów, które są w lokalnych społecznościach i którym często starają się przypodobać samorządowcy. Twierdzę jednak, że stworzenie województwa środkowopomorskiego z małym potencjałem ludzkim, niską dostępnością komunikacyjną i brakiem silnych gałęzi gospodarki opartych o lokalnej specyfice, nie przyniesie korzyści z punktu widzenia ekonomicznego. Dodam, że samorządowcy z Kołobrzegu, Szczecinka i Wałcza powiedzieli, że nie chcą takiego województwa, bo dostrzegają związane z nim ryzyko.

Jak ocenia pan relacje na linii samorząd województwa - rząd?

Jestem krytyczny wobec tego, co robi obecny rząd. Jest on pierwszym gabinetem od 1989 roku, który zmierza do centralizacji władzy, co w dalszej perspektywie jest szkodliwe dla państwa. Według mnie, relacje samorządowców z rządem w okresie 27 lat nigdy nie były tak złe jak teraz.

Podam dwa przykłady. Centralizacja Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska została przeprowadzona metodą kija bejsbolowego. Majątek Funduszu nie został znacjonalizowany, WFOŚ pozostał wojewódzką jednostką prawną, marszałek ma nadal zbierać opłaty środowiskowe i odpowiadać za politykę środowiskową w regionie. Jednocześnie minister ochrony środowiska zyskał decydujące zdanie w sprawie obsady rady nadzorczej Funduszu, a w efekcie obsady jego prezeza. Podobnie dzieje się w gminach, w których kurator oświaty, czyli organ rządowy, może de facto wybrać burmistrzowi, który odpowiada za edukację, dyrektora szkoły. Jako samorządowcy, obawiamy się też zmian w funkcjonowaniu Regionalnych Izb Obrachunkowych, które mają być podporządkowane rządowi.

Przejdźmy do gospodarki morskiej. Czy nie ma pan poczucia niedosytu, że przez 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej branża ta przeżywała w naszym regionie trudne chwile?

Poczucie niedosytu mam, kiedy patrzę na ostatnie dwa lata, czyli na okres rządów Prawa i Sprawiedliwości. PiS, będąc jeszcze w opozycji, nadmuchało wielki balon z obietnicami. Tyle że teraz nic z tego nie realizuje. Przykład: przez lata byłem krytykowany, że nie przeznaczam pieniędzy unijnych na projekty stoczniowe, co wówczas było zabronione. Teraz, w nowym rozdaniu środków unijnych, kiedy jest możliwość negocjowania w tej sprawie z Komisją Europejską, rząd nie wspiera naszego samorządu w rozmowach z Brukselą.

Nie jest też prawdą, że to Platforma Obywatelska zniszczyła Stocznię Szczecińską. To była konsekwencja działań, które w 2002 r. podjął rząd Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Politycy SLD zlikwidowali podmiot prywatny i utworzyli państwową stocznię, która zaczęła otrzymywać nielegalną pomoc publiczną. Sytuacja była kontynuowana w okresie rządów PiS w latach 2005-2007. A kiedy władzę przejęła PO, było już po decyzji o zamknięciu stoczni lub zwrocie pomocy publicznej.

Jedyne poczucie niedosytu, jakie mogę mieć z okresu rządów PO w kraju, to fakt, że nie udało mi się przekonać ministerstwa skarbu, żeby firmy, które działały w Szczecińskim Parku Przemysłowym, który utworzyliśmy na terenach postoczniowych, miały dłuższe terminy dzierżawy. Dzięki determinacji naszego samorządu udało się jednak wyremontować kilka hal, odnowić szatniowiec, zmodernizować bocznicę kolejową. Stworzyliśmy lepsze warunki do rozwoju dla wielu małych i średnich firm z branży stoczniowej.

Niedawno SPP został włączony do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Jest w niej razem z Morską Stocznią Remontową Gryfia, która w mojej ocenie ma poważne problemy finansowe. Gigantyczne turbulencje przeżywa także Polska Żegluga Morska. Pytam się więc: co z tą gospodarką morską?

Od stycznia br. obowiązuje tzw. ustawa stoczniowa. Jest dobrze oceniana przez wielu ekonomistów.

O tym, czy coś jest dobre, nie świadczą opinie nawet największych znawców tematu, ale praktyka. A do tej pory nie słyszałem, żeby ktoś z tej ustawy skorzystał. To jest ustawa fiskalna, która na pewno nie uczyni z Polski giganta stoczniowego.

Kolejna sprawa, która mnie boli to fakt, że od dwóch lat nic się nie dzieje w sprawie inwestycji rządowych na Odrze. W 2015 r. podpisana była umowa z Niemcami o Odrze granicznej, która umożliwiała doprowadzenie rzeki do III klasy żeglowności. To była ważna chwila, bo Niemcy, o czym doskonale wiemy, nie są za tym, żeby Odra służyła transportowi towarów. Obecny rząd nic w sprawie realizacji tej umowy nie zrobił, nie rozpoczął żadnych prac, choć w ich efekcie niektóre towary mogłyby już niedługo być transportowane przez Odrę. W zamian tego są obietnice, że rząd chce użeglownić Odrę do wyższej IV klasy. Nie słyszałem jednak, żeby w tej sprawie była zgoda Niemiec. Słyszałem za to, że koszt takiego projektu wynosi od 20 mld zł do nawet 50 mld zł. To są gigantyczne pieniądze, a inwestycja rozciągnięta na dziesięciolecia.

Przechodząc do Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020, proszę powiedzieć, czy udało się skończyć ze szkoleniami do kotleta i innowacjami w gabinetach stomatologicznych?

Nigdy nie da się w pełni wyeliminować projektów, które nie do końca są pożądane z punktu widzenia rozwoju gospodarczego. Patrząc jednak przez pryzmat dotychczas ogłoszonych konkursów z nowego rozdania środków unijnych, twierdzę, że projekty, które otrzymały dotację, są inicjatywami lepszymi jakościowo i ciekawszymi z punktu widzenia wartości gospodarczej niż te, które były dotowane w poprzednich latach. Z jednej strony jest to nasza zasługa, z drugiej – efekt dojrzewania przedsiębiorców. Zachodniopomorskie firmy krzepną, chcą mierzyć coraz wyżej i realizować projekty konkurencyjne na rynku europejskim, a nawet światowym. Na niespełna 400 umów, które do tej pory podpisaliśmy, raczej nie widziałem wątpliwych projektów.

Niestety, mimo, że Bruksela dostrzegła, iż prawodawstwo unijne jest coraz bardziej zawiłe, to w obecnej perspektywie beneficjent musi przeczytać 4 tys. stron różnego rodzaju dokumentów, żeby dostać dotację. W poprzednich latach wystarczyła znajomość 1200 stron, co i tak robiło ogromne wrażenie.

Jeżeli chodzi o szkolenia realizowane dzięki środkom z RPO, to nadal twierdzę, że pieniędzy na ten cel jest za dużo zarówno na szczeblu rządowym, jak i samorządowym. Na szczęście teraz ich beneficjentami nie są firmy szkoleniowe, tylko przedsiębiorcy, którzy nie będą inwestować w niepotrzebne pracownikom kompetencje, lecz w konkretne umiejętności, np. kursy operatora wózków widłowych czy spawacza. Przez tę zmianę pieniądze na szkolenia wydajemy wolniej, co jest pewnym utrudnieniem w sytuacji, kiedy jesteśmy naciskani, by robić to coraz szybciej. Wolę jednak wolniej wydać te środki, ale mądrzej, bo nie lubię „palenia” pieniędzy.

I na koniec: co zmieni się w funkcjonowaniu Zachodniopomorskiej Agencji Rozwoju Regionalnego?

Dzięki temu, że w poprzedniej perspektywie unijnej zrobiliśmy obrót funduszami zwrotnymi z RPO, mamy teraz możliwość zarządzania nimi niezależnie od Komisji Europejskiej. Tworzymy więc w ZARR duży fundusz, który będzie wspierał zachodniopomorskie firmy. Dzięki temu powstaną nowe atrakcyjne produkty finansowe. W oparciu o pieniądze zwrotne, nad którymi mamy teraz pełną kontrolę, już się nam udało stworzyć nowe produkty, chociażby dużą pożyczkę na projekty rewitalizacyjne do 10 mln zł. Dodam, że wcześniej pożyczki na ten cel mogły być udzielane do 500 tys. zł.

Jako zarząd województwa podejmujemy różne działania, żeby wspierać biznes. Sukcesem okazał się projekt, który polega na wejściach kapitałowych do firm. Do tej pory było 10 tego typu operacji. Pomagamy finansowo przedsiębiorcom, ale po określonym czasie wycofamy się z naszym kapitałem i mam nadzieję, że w podobny sposób będziemy wspierać kolejne biznesy. Projekty złożone do firmy, która na nasze zlecenie dokonała ich ocen, są bardzo ciekawe. Są to m.in. rozwiązania dotyczące dronów, aplikacje na smartfony czy też rozwiązania w zakresie medycyny.

ZARR będzie obracał dużymi pieniędzmi. Wierzę, że z firmy, która ledwo wiązała koniec z końcem i nie miała za bardzo pomysłu na siebie, stanie się poważnym partnerem dla świata gospodarki na wiele lat. Dziękujemy za rozmowę.  

W dwa ognie zagrali Magdalena Szczepkowska i Włodzimierz Abkowicz
fot. Michał ABKOWICZ  





Wydawca
ABKOWICZ PRESS

ul.Cukrowa 45-5,
71-004 Szczecin,

Adres redakcji
Świat Biznesu
al. Piastów 48/515
70-311 Szczecin
tel.+48 601 335 804
redakcja@swiatbiznesu.com

Redaktor naczelny
Włodzimierz Abkowicz

Zespół redakcyjny
Michał Abkowicz
Paweł Stężała
Magdalena Szczepkowska

Stali felietoniści
Jacek Batóg
Stanisław Flejterski
Dariusz Zarzecki

Współpraca
Krzysztof Jach
Elżbieta Kubowska
Mieczysław Manik
Ewa Podgajna

Skład kolumn
Monika Gerlicka
tel. 603 557 311
monika@vemo.pl

Reklamy i ogłoszenia
tel. +48 601 335 804
reklama@swiatbiznesu.com

Druk
Rex-Druk
ul.Dębogórska 34
71-717 Szczecin
tel. 91 428 11 11

Redakcja nie zwraca materiałów
niezamówionych oraz zastrzega sobie
prawo opracowania redakcyjnego
tekstów przyjętych do druku.

Redakcja nie odpowiada za
merytoryczna treść reklam, ogłoszeń
i tekstów sponsorowanych.

Świat Biznesu w Internecie: www.swiatbiznesu.com
| Strona Główna |  Kontakt | 
 
CMS System, Powered by

Liczba odwiedzin: 2825483