strona główna
  Biznes z tarczą czy na tarczy? Przeczytaj dyskusję przedsiębiorców w najnowszym Świecie Biznesu
Na pytania na temat skutków pandemii koronawirusa, oceny programów pomocowych i najbliższych miesięcy w gospodarce odpowiedzieli: Laura Hołowacz, prezes zarządu Grupy CSL, Lesław Siemaszko, właściciel firmy deweloperskiej oraz Jarosław Tarczyński, prezes Północnej Izby Gospodarczej, członek zarządu firmy Durable z Przecławia.

W najnowszym numerze Świata Biznesu warto również przeczytać wywiad z Janem Gackowskim, wiceprezesem zarządu spółki Calbud, laureatem nagrody  Perła Biznesu 2019 w kategorii Osobowość Biznesu.

W magazynie tradycyjnie znajdziemy informacje o aktualnych wydarzeniach gospodarczych z regionu, zmiany kadrowe w zachodniopomorskim biznesie i felietony ekonomistów. >>PRZECZYTAJ/ POBIERZ PDF<< 
AKTUALNE WYDANIE
PARTNERZY
PATRONATY
PREZENTACJE
Świat Biznesu 1-3/2017

  HOME    Świat Biznesu 1-3/2017    

Operowe tsunami

Operowe tsunami  Jacek Jekiel, dyrektor Opery na Zamku, o roli przypadku, magii nowości i hołdzie dla twórców szczecińskiej sceny muzycznej.  

Każda z ostatnich premier Opery na Zamku przyjmowana była owacyjnie. Miarą sukcesu w środowisku jest jednak zdanie krytyków, a ci… okrzyknęli OnZ odkryciem, a niektóre ze spektakli zyskały miano wydarzeń sezonu. No cóż - sukces?


To trochę przypadek… Za sprawą remontu siedziby w Zamku przez kilka lat graliśmy w prowizorycznych warunkach. Wypadliśmy z operowego mainstreamu, znaleźliśmy się poza ścisłym kręgiem dyskursu recenzenckiego. Jak o tobie nie mówią, w tym wypadku już bez znaczenia czy dobrze czy źle (śmiech), to wypadasz z gry. Nasze repertuarowe wybory były podyktowane warunkami, ale i tu, także przez przypadek, odnieśliśmy sukces – efektowny triumf zespołu baletowego Karola Urbańskiego. Jednocześnie szykowaliśmy się na nowe otwarcie, wiedząc, że musimy stworzyć program, który będzie elementem napędzającym dla nowej opery. Zobowiązywały nas do tego także tzw. wskaźniki projektowe, związane z unijnym finansowaniem inwestycji. To było dla nas wyzwanie i ciężka praca, ale efektem był naprawdę spektakularny rok. Pewnie będzie trudno to powtórzyć, także pod względem finansowym, ale… (śmiech).

W tym ponownym „wejściu do gry”, pomogła także magia nowości oraz wyjątkowy park techniczny teatru?


Nowość zawsze jest intrygująca, a doskonałość technologiczna teatru jest już wręcz w środowisku anegdotyczna. Kiedy pokazujemy nasze możliwości techniczne, w zakresie walorów akustycznych czy oświetleniowych, wszyscy mówią, że to jeden z najnowocześniejszych teatrów europejskich, wyposażony w stu procentach w sprzęt najnowszych generacji.

Opera wielu osobom kojarzy się z pewnym artystycznym konserwatyzmem. Wam udało się zaprzeczyć tym skojarzeniom, tworząc repertuar zróżnicowany i wielce odważny.

Jesteśmy z Jurkiem (Jerzy Wołosiuk, dyrektor artystyczny OnZ – przyp. red.) świetnym tandemem, znakomicie się rozumiemy, nawet mimo pewnych różnic pokoleniowych (śmiech). Nasza dewiza składa się z trzech punktów. Po pierwsze – nikogo nie można naśladować, po drugie – nie można być ostatnim w lidze, którą wyznaczają inni, lecz należy tworzyć swoją ligę, i po trzecie, najważniejsze – teatr to Świątynia Sztuki. Chcemy proponować spektakle, które poruszają problemy ważkie i intrygujące, ale chcemy to robić w sposób efektowny. Jeśli będziemy, używać półcieni, półśrodków i półmroków to się nie uda. Spektakularność opery polega na tym, że ta fala emocji, która uderza ze sceny w widownię, ma siłę tsunami. Nawet osoby, które są kompletnie nieprzygotowane, nie słuchają muzyki poważnej, poddadzą się tej sile. Nie trzeba być muzycznie wyedukowanym, by operę kochać. Wszystkie nasze tytuły emanują nie tylko odrębnością formalną, ale też absolutnie odmienną stylistyką inscenizacyjną. Miałem w życiu zaszczyt rozmawiać z Dalajlamą, usłyszałem od niego, coś co mi zapadło w serce: - Życie człowieka, powinno wyglądać jak wielobarwna kwiecista łąka. Wyobraźmy sobie, że ta łąka zmienia się w jakiś monochromatyczny obraz… Nie! To by było nie do zniesienia. Ja chcę, by Opera była taką łąką.

Sztuka opery ma charakter uniwersalny. Na każdym spektaklu w Operze na Zamku goszczą melomani z Niemiec i Skandynawii. Nie tylko gościcie niemiecką publiczność, ale ściśle współpracujecie z teatrami zza Odry.

Współpracujemy z teatrem w Stralsundzie oraz Greifswaldzie (Theater Vorpommern). Razem zrobiliśmy już cztery przedstawienia, a za chwilę kolejne wspólne przedsięwzięcie – „Tannhäuser” Richarda Wagnera. Gdyby nie ta kooperacja, nie moglibyśmy wystawić tego dzieła, bo muzyka Wagnera wymaga wielkich składów, których nie ma jedna instytucja. Dwa średniej wielkości teatry stworzą zatem jeden wielki artystyczny organizm.

Produkcje operowe wymagają wielkich nakładów finansowych. Dotacje publiczne to jedno, ale sięgacie też po komercyjnych donatorów. Opera to biznes?

Można powiedzieć, że inwestycja. Inwestycja wzajemna. Richard Florida mówi, że miejsca czy regiony, w których kładzie się nacisk na przemysły kreatywne, rozwijają się w sposób szczególny, są dynamiczne gospodarczo. Wiemy dzisiaj, że te miasta czy metropolie, które zbagatelizowały kwestie inwestowania w kulturę, a ta jest przecież jednym z najważniejszych obszarów przemysłów kreatywnych, mają problemy. Kooperacja z szeroko rozumianą kulturą, taką która poprzez swój styl czy siłę wyrazu wpływa na jakość życia, postrzeganie regionu, przyciąganie turystów i – co najważniejsze – inwestorów.

Marka szczecińskiej Opery jest coraz bardziej rozpoznawalna, nabiera także coraz większej wartości. Warto się przy niej „ogrzać?


Choć to kolokwialne określenie, to jest niezwykle trafne. To tworzenie wartości dodanej – ta korelacja, ta synergiczna współzależność marek przedsiębiorców i Opery oddziałuje na siebie wzajemnie. Jest jeszcze jedno – każdy przedsiębiorca, który szykuje się do realizacji swojego projektu, chciałby go zaplanować na wiele lat do przodu i w tym momencie Opera, która planuje swoją działalność z dużym wyprzedzeniem, jest idealnym partnerem.

W marcu na deskach Opery pojawił się dawno niewidziany musical!

Musical jest absolutnym ewenementem współczesnego świata. Myślę, że to jest takie signum temporis. Świat jest niezrozumiały, skomplikowany, a tym samym groźny. Szukamy zatem innych sposobów na jego odczytanie. I musical okazuje się środkiem absolutnie czytelnym dla każdego, a przy tym pięknym. My pokazujemy „Crazy for you” George’a i Iry Gershwinów. To fenomenalna muzyka i fascynująca historia. W jubileuszowym roku działalności (60–lecie Opery) to pozycja wyjątkowa, bo opowiada także o teatrze. To taki nasz hołd dla wszystkich tych, którzy tworzyli szczecińską scenę muzyczną.

Co jeszcze w tym sezonie zobaczymy w Operze na Zamku?

W marcu wspomniany już „Tannhäuser” Wagnera. W maju baletowe widowisko „My dzieci z Dworca ZOO” w choreografii Roberta Glumbka. W czerwcu Wielki Turniej Tenorów, a w sierpniu, podczas regat TSR wielkie przedsięwzięcie – plenerowa inscenizacja „Pajaców” w reżyserii Michała Znanieckiego. Gwarantuję – takiej produkcji jeszcze w Szczecinie nie było.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Daniel Źródlewski





Wydawca
ABKOWICZ PRESS

ul.Cukrowa 45-5,
71-004 Szczecin,

Adres redakcji
Świat Biznesu
al. Piastów 48/515
70-311 Szczecin
tel.+48 601 335 804
redakcja@swiatbiznesu.com

Redaktor naczelny
Włodzimierz Abkowicz

Zespół redakcyjny
Michał Abkowicz
Paweł Stężała
Magdalena Szczepkowska

Stali felietoniści
Jacek Batóg
Stanisław Flejterski
Dariusz Zarzecki

Współpraca
Krzysztof Jach
Elżbieta Kubowska
Mieczysław Manik
Ewa Podgajna

Skład kolumn
Monika Gerlicka
tel. 603 557 311
monika@vemo.pl

Reklamy i ogłoszenia
tel. +48 601 335 804
reklama@swiatbiznesu.com

Druk
Rex-Druk
ul.Dębogórska 34
71-717 Szczecin
tel. 91 428 11 11

Redakcja nie zwraca materiałów
niezamówionych oraz zastrzega sobie
prawo opracowania redakcyjnego
tekstów przyjętych do druku.

Redakcja nie odpowiada za
merytoryczna treść reklam, ogłoszeń
i tekstów sponsorowanych.

Świat Biznesu w Internecie: www.swiatbiznesu.com
| Strona Główna |  Kontakt | 
 
CMS System, Powered by

Liczba odwiedzin: 3044318