|
Requiem dla podróżujących
To bodajże najlepiej wypromowany kwartet klasyczny wśród fanów rocka i bywalców klubowych parkietów. Kronos Quartet, autorzy ścieżki dźwiękowej do „Requiem dla snu" Darrena Aronofsky'ego, zakończyli kolejną edycję festiwalu Szczecin Music Fest . Impreza swój finał miała z początkiem lipca br. na dziedzińcu Zamku Książąt Pomorskich. Koncert kwartetu był przysłowiową wisienką na torcie, bowiem muzyczna fiesta rozpoczęła się już wiosną.
Chick Corea - wulkan energii
Letnią i ostatnią część SFM zainaugurował Chick Corea. To co go wyróżnia i sprawia że jest wyjątkowym twórcą, to kompozytorski talent, wyobraźnia improwizatora, technika wirtuoza oraz sprawność instrumentalisty. Corea stworzył swój własny, jazzowy wizerunek, cechujący się raz fascynacjami fusion i elektronicznym rockiem, raz rytmami latynoskimi i muzyką klasyczną, innym razem stricte jazzowym triem lub solowymi recitalami. Ktoś kogo równocześnie inspiruje Bartok, Beethoven, Miles Davis i Charlie Parker, zasługuje na miano wielkiego artysty. Do tego wszystkiego, Corea na żywo to wulkan energii, człowiek który cieszy się tym, że może grać na żywo, prawdziwy entuzjasta.
Calexico - powiew wolności
Nie inaczej jest z Calexico, kolejną gwiazdą SMF. Z tym, że zespół inspiracje czerpie przede wszystkim z miejsc, z których pochodzą jego członkowie. Calexico to ewenement na muzycznym firmamencie. Reprezentuje twórczość pogranicza, w tym przypadku amerykańsko-meksykańskiego. Muzyka grupy mogłaby stanowić tło do jakiegoś filmu drogi. Tą mieszanką indie rocka, folku i twórczości Enni`ego Morricone, mógłby posłużyć się sam Quentin Tarantino w trakcie pisania kolejnego filmowego scenariusza. To zdecydowanie muzyka dla kolejnego pokolenia miłośników Los Lobos i rebelianckiego country z Austin w Teksasie, dla wielbicieli filmów „Pat Garrett i Billy Kid", „Buena Vista Social Club" i „‚Desperado".
W Polsce Calexico do tej pory znane było tylko w pewnych wtajemniczonych kręgach. Po szczecińskim koncercie, „kultowość" ich twórczości zapewne spowszedniała. Bisy, owacje i frekwencja przerastająca oczekiwaną. Wszyscy jesteśmy marzycielami i śnimy o podróży pustą drogą, poprzez pustynny krajobraz. Calexico to powiem upragnionej wolności, zakmniętej w nutach i słowach.
Kronos Quartet - dreszcze wzdłuż kręgosłupa
„Summer Overture" i „Lux Aeterna” to najbardziej znane fragmenty soundtracku do „Requiem dla snu", przejmującego filmu Darrena Aronofsky'ego. Obie kompozycje to wspólne dzieło Kronos Quartet i Clinta Mansella. Publiczność SMF zgotowałe gorące brawa w chwilę po tym jak ucichły ostatnie akordy „Summer Overture". Nie trzeba znać filmu, żeby poczuć to dziwne uczucie niepokoju i smutku, które towarzyszy w trakcie słuchania kompozycji kwartetu. Na żywo działa to z dwojoną siłą. Amerykanie wiedzą jak uwolnić emocje w słuchaczu. I nieważne czy wykonują jedną z niezwykłych kompozycji islandzkiej kapeli rockowej Sigur Ros, klasyk z twórczości Mikołaja Góreckiego, Phillipa Glassa czy którąś z autorskich kompozycji. Efekt jest zawsze ten sam - cisza i dreszcz przebiegający wzdłuż kręgosłupa. Szczecin Music Fest z roku na rok staje się jednym z najważniejszym festiwali muzycznych w Polsce. Prezentuje głównie jazz i world music ale chętnie sięga po tzw. nowe brzmienia. Trzeba przyznać że to klasa sama w sobie.
Aneta Dolega

fot 1. Calexico to powiem wolności, zakmniętej w nutach i słowach (mab)
fot.2 „Summer Overture" Kronos Quartet było najbardziej przejmującym momentem ich występu (mab)
|