|
Rozważania na czasie: POwiało nadzieją…
i umiarkowanym, ostrożnym optymizmem. Może tym razem? Łatwo nie będzie, gdyż wyzwań i problemów w naszym kraju nie brakuje, zwłaszcza w czasach nieustających zmian na globalnych rynkach finansowych. Warunków lepszego niż dotychczas rządzenia jest wiele, wymieniali je wielokrotnie liczni analitycy i komentatorzy, zarówno przed, jak i po październikowych wyborach. Osobiście za warunek podstawowy uważam stopniowy wzrost poziomu zaufania. Niedawno z uwagą przestudiowałem książkę niezwykłą: „Zaufanie. Fundament społeczeństwa”, autorstwa jednego z czołowych polskich socjologów. Prof. Piotr Sztompka z UJ pisze m.in. o roli zaufania w świecie współczesnym, o idei zaufania i jego odmianach, o filarach zaufania, jego geometrii, kulturze zaufania, funkcjach zaufania, o zaufaniu w demokracji, zaufaniu do nauki, wreszcie o zaufaniu w erze globalizacji. Zaufanie według P. Sztompki to „zakład podejmowany na temat niepewnych, przyszłych działań innych ludzi” lub też – w innym ujęciu – to „szczególny, ludzki pomost do niepewnego, przyszłego świata, w którym centralną rolę odgrywają inni ludzie”. Nie ulega wątpliwości, że we współczesnej Polsce pokłady nieufności i braku zaufania są potężne. Żyjemy nie tylko w epoce globalnej wojny gospodarczej, ale i nieustającej „wojny idei”. „Dobro Polski”, „polska racja stanu”, „suwerenność”, „bezpieczeństwo narodowe” – to tylko przykłady używanych, a niekiedy nadużywanych, zwrotów i metafor, które niektórzy traktują jedynie jako tylko wygodny zabieg retoryczny, inni zaś z należytą powagą. Należę do tych ostatnich, choć osobiście staram się używać tych słów jak najrzadziej. Pytaniem fundamentalnym, które zadają sobie od lat liczni ekonomiści i nieekonomiści jest kwestia możliwych i pożądanych relacji między suwerennością a otwartością na Europę, na świat. Z zainteresowaniem śledzę przebieg debaty – odbywanej m.in. na łamach czołowych opiniotwórczych gazet – na temat terminu wejścia Polski do strefy euro, Traktatu Reformującego, obaw w sprawie przekształcenia UE w „superpaństwo”, Karty Praw Podstawowych UE, pozycji Polski w Unii Europejskiej, naszych stosunków z Niemcami, USA i Rosją. PS. Świętujący swoje 80-lecie prof. Leszek Kołakowski był autorem sławnego, przekornego tekstu: „Jak być konserwatywno-liberalnym socjalistą?”. Wydaje się, że jesienią 2007 roku w Polsce to nie wystarczy… Trzeba też być konserwatywno-socjalistycznym liberałem oraz liberalno-socjalistycznym konserwatystą… Wszystko jest bardziej złożone niż myśli większość ludzi… Stanisław Flejterski
Prof. zw., dr hab. Stanisław Flejterski, wykładowca Uniwersytetu Szczecińskiego i Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu. Specjalizuje się w problematyce finansów i bankowości. Pełni funkcjęczłonka Kapituły Stowarzyszenia Business Club. Jest członkiem Komitetu Nauk Ekonomicznychoraz Komitetu Nauk o Finansach PAN.
|