|
Szczecin Music Fest 2010: Eklektyczny Norweg
Festiwal „Szczecin Music Fest 2010” można uznać za rozpoczęty. A wszystko to za sprawą koncertu Nilsa Pettera Molvaera. 21 kwietnia muzyk wystąpił na scenie Filharmonii Szczecińskiej. Nils Petter Molvaer to norweski trębacz jazzowy, który w swojej karierze często wykraczał poza ramy gatunku. Zdarzało mu się flirtować z hip-hopem, techno i formami pokrewnymi. Podobnie było również w Szczecinie, Molvaer zaprezentował szeroki wachlarz swoich inspiracji. Pierwsze, co pojawiło się na scenie to wizualizacja, która stopniowo się rozwijała. Towarzyszył jej dźwięk syntezatora, i tak przez kilka chwil fraktale na ekranie przykuwały uwagę publiczności, by w końcu na estradzie pojawili się: Nils Petter Molvaer, Eivid Aarset (gitara) i Audun Kleive (perkusja). Panowie w ciągu kolejnej godziny zaserwowali set, który stanowił jedną całość, nie dając szans publiczności na wyrażenie szacunku za pomocą braw. Zaczęli od ambientowego motywu, do którego Nils dogrywał orientalnie brzmiące partie. Następnie perkusista, który do tej pory wybijał prosty rytm na talerzach, zaczął grać znacznie śmielej, by stworzyć wspaniały jamajsko brzmiący podkład. Dodać należy, że w składzie grupy nie było basisty. Na scenie nie było również – o ile dobrze widziałem – gitary basowej. Mimo tego z nagłośnienia wydobyły się bardzo niskie dźwięki, a to za sprawą efektów, których muzycy mieli pod dostatkiem i nie krępowali się ich używać. Podobnie było z trąbką, która przez większość koncertu wcale nie brzmiała jazzowo, w tradycyjnym znaczeniu tego słowa. Czasami imitowała wręcz harmonijkę ustną. W kolejnej części występu panowie zastosowali także perkusję elektroniczną, której na bębnach wtórował Audun Kleive, co stworzyło niezwykle porywające tło dla psychodelicznej gry Molvaera i Aarseta. Po około godzinie publiczność mogła nagrodzić muzyków brawami. Ci oczywiście wrócili jeszcze na bis. Kto jeszcze zagra w Szczecinie? W maju czeka nas kolejny koncert w ramach „Szczecin Music Fest 2010”. 20 maja o godz. 20 w Zamku Książąt Pomorskich zagra Mulatu Astatke, najważniejsza postać etiopskiej sceny muzycznej. Współpracował z samym Duke'm Ellingtonem, jest twórcą gatunku zwanego ethio-jazz. Skomponował ścieżkę dźwiękową do filmu „Broken Flowers” w reżyserii Jima Jarmuscha. 2 czerwca (Zamek Książąt Pomorskich, godz. 20) w Szczecinie ponownie wystąpi Mariza, największa sława stylu fado, skarb narodowy Portugalii, gwiazda najlepszych sal koncertowych świata. Ostatni album Marizy nosi tytuł „Terra”. Muzyka zawarta na płycie to mieszanka takich stylów jak flamenco, jazz i folk. Kolejną gwiazdą „Szczecin Music Fest 2010” będzie Gotan Project, który zagra 15 czerwca o. godz. 20 w Zamku Książąt Pomorskich. Ten francusko-argentyński zespół,w swojej twórczości zestawia muzykę argentyńską z elektroniką. Zadebiutowali w 2001 roku albumem „La Revancha del Tango”, który przyniósł im światową sławę. Ostatnim wykonawcą, który zagra w ramach „Szczecin Music Fest 2010” będzie Paco de Lucia. Uznawany jest za najsłynniejszego gitarzystę flamenco i jednego z największych gitarzystów wszechczasów. Jego koncert odbędzie się 16 czerwca (Zamek Książąt Pomorskich, godz. 20). Szymon Wasilewski Fot1. Molvaer zaprezentował szeroki wachlarz swoich inspiracji (M.Abkowicz)
|