strona główna
  Szanowni Czytelnicy!
Zapraszamy do lektury najnowszego wydania magazynu Świat Biznesu. Jak co roku o tej porze wiele miejsca na naszych łamach przeznaczyliśmy na relację z gali wręczenia Pereł Biznesu. Polecam również rozmowę z Michałem Lisieckim, wydawcą znanych tytułów prasowych i twórcy giełdowego koncernu - Grupy Mediowej Point Group...
AKTUALNE WYDANIE
PARTNERZY
PATRONATY
PREZENTACJE
Świat Biznesu nr 5-6/2010

  HOME    Świat Biznesu nr 5-6/2010    

W dwa ognie: 12,5 w skali Bałtyku

Świat Biznesu rozmawia z Jarosławem Siergiejem, prezesem Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A.

- Ubiegły rok nie był łaskawy dla portu. Przeładunki w porównaniu do 2008 roku spadły o 19 proc. Czy coś zmieniło się na lepsze?

- Tak, zmieniło się i to znacznie. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników pierwszego kwartału. Trzy miesiące br. pokazały, że handel światowy podnosi się z kryzysu i odczuwamy to w naszych portach. Łączny wzrost wszystkich przeładunków wyniósł ponad 31 proc., gdy tymczasem nasze szacunki były bardzo ostrożne i przewidywały tylko 5 proc. To zapowiada dobry rok dla portu.

- O ile więc lepszy będzie ten rok?

- W pierwszym kwartale 2010 r. obroty w portach przekroczyły 4,7 mln ton ładunków i były znacznie wyższe niż w podobnym okresie roku ubiegłego. W całym 2009 roku przeładowaliśmy na naszych nabrzeżach 13 mln ton. W br. planujemy przeładować 15 mln ton.

- Najbliższe lata upłyną w porcie pod znakiem wielu inwestycji. Co zostanie zmodernizowane i wybudowane?

- Pierwsza grupa inwestycji jest finansowana ze środków europejskich w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. W br. roku rozpoczniemy modernizację układu drogowego i kolejowego w porcie. Kolejną inwestycją jest rozbudowa Nabrzeża Zbożowego oraz budowa Nabrzeża Niemieckiego przy Elewatorze Ewa. Ostatni projekt z tej grupy dotyczy budowy nowego stanowiska dla promów morskich w Świnoujściu.

W drugiej grupie znajduje się jedna z najważniejszych z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego kraju inwestycja - budowa portu zewnętrznego i terminalu LNG w Świnoujściu. W lipcu rozpoczniemy budowę stanowiska dla statków, które będą przypływać ze skroplonym gazem.

Trzecia grupa to inwestycje na terenach dzierżawionych przez spółki eksploatacyjne. Przygotowujemy niewykorzystane dotychczas tereny dla nowych inwestorów zewnętrznych chcących realizować swoje zamierzenia w oparciu o transport morski. Nasz wkład to tzw. inwestycje towarzyszące.

Do takich inwestycji należą miedzy innymi: rozbudowa sieci elektroenergetycznej i wodno-kanalizacyjnej dla budowanego przez spółkę Elewator Ewa nowego magazynu zbożowego. Podobne inwestycje dotyczą infrastruktury dla nowego terminalu zbożowego w Świnoujściu, terminalu kontenerowego na Nabrzeżu Fińskim w Szczecinie i terminalu do przeładunków płynnych ładunków chemicznych na Półwyspie Katowickim.

- W jakiej kwocie zamkną się tegoroczne inwestycje?

- Szacujemy, że nakłady inwestycyjne w tym roku wyniosą 108,9 mln zł, łącznie zaś w okresie pięciu lat zainwestujemy ponad 694 mln zł. Pod tym względem jesteśmy w jednym z największych inwestorów w regionie.

- Dla rozwoju portu bardzo ważne jest również hasło: 12,5. Prosimy je rozszyfrować.

- 12,5 jest to głębokość techniczna toru wodnego Świnoujście- Szczecin wyrażona w metrach. Szczecin położony jest 68 kilometrów od otwartego morza. Barierą rozwoju naszego portu jest więc dostępność dla dużych statków. Tor wodny, który łączy Świnoujście ze Szczecinem, został tak zbudowany, że nie mogą do nas wpływać statki o większym zanurzeniu niż 9,15m, gdyż aktualna głębokość techniczna toru wynosi 10,5 m. My tymczasem chcemy przyjmować statki o zanurzeniu 11-11,5 m, a do tego niezbędne jest pogłębienie toru do 12,5 m. Tendencje światowe są dziś bowiem takie, że przedsiębiorcy próbując obniżyć jednostkowe koszty przewozu towarów, korzystają z większych statków. Warunki takie stwarzają dziś porty niemieckie oraz porty Trójmiasta. Jeśli zaś chcemy, by Szczecin pozostał portem konkurencyjnym, muszą do niego wpływać większe niż do tej pory jednostki.

Dotyczy to również najbardziej rozwijającej się w ostatnich latach grupy ładunkowej- kontenerów. Dziś linie dowozowe na Bałtyku obsługują już kontenerowce o pojemności ponad 2400 TEU i zanurzeniu 11,5 m. Tymczasem, biorąc pod uwagę głębokość toru wodnego Świnoujście- Szczecin, największe kontenerowce które można obsłużyć w Szczecinie mają pojemność ok. 900 TEU i zanurzenie ok. 8,7.

Temat "12.5" traktujemy z ogromną powagą. Chcemy nim zainteresować opinię publiczną i przekonać do naszej idei władze państwowe. Temat ten powinien znaleźć się w Założeniach Polityki Morskiej Rzeczypospolitej Polskiej do roku 2020 oraz w wieloletnim planie finansowym państwa. Koszt pogłębienia toru do głębokości 12.5 metra wyniesie ok.1,2 miliarda złotych. I takie środki powinny się na ten cel znaleźć.

- Zabiegał pan o to by gazociąg Nord Stream na przecięciu toru żeglugowego do Świnoujścia został zakopany. Czy podjęte w tej sprawie decyzje, załatwiają problem?

- Jestem uspokojony, ale nie do końca. Wiele udało się zmienić. Na szlaku zachodnim rura będzie zakopana w dno. Natomiast na szlaku północnym trasa gazociągu zostanie przesunięta 2 km na północ, gdzie głębokość Bałtyku jest większa. i wynosi minimum 17,5 m. Praktycznie będziemy więc mogli przyjmować statki o zanurzeniu do 13,5 m. Pozostaje kwestią otwartą, statki o jakim zanurzeniu będziemy chcieli przyjmować za lat np. 20…. - Krajobraz współczesnego portu nie może obyć się bez statków pasażerskich.

-Zgadzam się z tym, że wycieczkowce budują prestiż portów. Na wycieczkowcach zarabia Gdynia, która przyjmuje około 100 takich statków rocznie. Przychód netto z tego tytułu wynosi ok. 600 tys. euro. Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A. także stara się o wycieczkowce, bo chce pokazać, że port, miasto i jego otoczenie jest atrakcyjne. Szczecin dla touroperatorów jest również interesujący ze względu na bliskość Berlina. Podróżni przybijając do naszego nabrzeża mogą pojechać autokarem na wycieczkę do stolicy Niemiec.

W ub.r przyjęliśmy 4 wycieczkowe. Na 2010 r. zapowiedziało się już dwanaście jednostek. W przyszłym roku liczymy na dodatkowe 18 zawinięć.

- Szkoda, że wycieczkowce nie pojawiają się przy Wałach Chrobrego ...

- To jest jeden z poważnych mankamentów. Wały Chrobrego są najbardziej reprezentacyjnym miejscem miasta i uważam, że tam powinno być miejsce postojowe wycieczkowców. Nie dość jednak, że głębokość przy Wałach Chrobrego jest za mała (7 m ), to rozdrobniony jest stan posiadania nabrzeży. Według mnie jedynym dysponentem nabrzeża powinno być Miasto i ono powinno decydować o jego przeznaczeniu oraz budować morski wizerunek Szczecina. Dziś, wycieczkowce muszą stawać przy Nabrzeżu Polskim, które jest nabrzeżem typowo przeładunkowym, w otoczeniu chłodni i magazynów portowych.

- Ale boksuje się pan nie tylko z problemami wokół portu

- Mam dosyć aktywną naturę i lubię sport. Rozwiązywanie spraw związanych z zarządzaniem portami to moja praca, boks to pasja kontynuowana od wielu lat. Jestem związany z klubami bokserskimi Olimp i Spartakus.

- Walczy pan z kimś z kadry menedżerskiej?

- W firmie jesteśmy jednym zgranym i świetnie funkcjonującym zespołem. Tu walki nie ma. Na sali treningowej boks uprawiam wspólnie z kardiochirurgami, prawnikami, pracownikami naukowymi. Przychodzimy do klubu, nie po to żeby okładać się po twarzach, ale żeby rozładować napięcie, zadbać o dobrą kondycję fizyczną i nabyć umiejętności sztuki walki, których w życiu codziennym nie wykorzystujemy.

W młodości grałem w piłkę nożną, uprawiałem żeglarstwo i skoki spadochronowe. Moim najnowszym szaleństwem jest jazda na harley’u.

- A jakie są pana uniwersytety

- Skończyłem nawigację w Wyższej Szkole Morskiej w Szczecinie oraz zarządzanie na Uniwersytecie Warszawskim. Jestem więc dubeltowym magistrem. Po studiach krótko pracowałem jako oficer nawigacyjny i mieszkałem z rodziną w wynajętym mieszkaniu.

Prawdziwą szkołę życia przeszedłem jednak, pracując przez 3,5 roku na targowisku w Osinowie Dolnym. Każdemu młodemu człowiekowi życzę takiej trampoliny życiowej. Stanąłem wtedy finansowo na nogi. To mi umożliwiło dalsze kształcenie się na studiach MBA i innych studiach podyplomowych. Do dziś inicjatywy, które rozpocząłem później w Szczecinie, przynoszą mi godziwe dochody. Jestem bezpieczny finansowo, a moja córka Wiktoria bez problemu może realizować swoją pasję życiową - jeździectwo. Pochwalę się, że ma tytuł mistrzyni Polski w swojej kategorii wiekowej.

-Dziękuję za rozmowę

W dwa ognie zagrali: Włodzimierz Abkowicz i Magdalena Szczepkowska

Fot. Michał Abkowicz

 Razem.JPG





Wydawca
ABKOWICZ PRESS

ul.Cukrowa 45-5,
71-004 Szczecin,

Adres redakcji
Świat Biznesu
Pl. Hołdu Pruskiego 8
70-550 Szczecin
tel.091/4429275, fax 091/8854803


Redaktor naczelny
Włodzimierz Abkowicz
tel. 091/4429275
redakcja@swiatbiznesu.com

Zespół redakcyjny
Michał Abkowicz
Aneta Dolega
Katarzyna Stróżyk
Magdalena Szczepkowska
Mirosław Winconek

Stali felietoniści
Stanisław Flejterski
Wojciech Olejniczak
Aneta Zelek

Reklamy i ogłoszenia
tel. 0 601 335 804
reklama@swiatbiznesu.com

Druk
Rex-Druk
ul.Dębogórska 34
71-717 Szczecin
tel. 091/4281111

Redakcja nie zwraca materiałów
niezamówionych oraz zastrzega sobie
prawo opracowania redakcyjnego
tekstów przyjętych do druku.

Redakcja nie odpowiada za
merytoryczna treść reklam, ogłoszeń
i tekstów sponsorowanych.

Świat Biznesu w Internecie: www.swiatbiznesu.com
| Strona Główna |  Kontakt | 
 
CMS System, Powered by

Liczba odwiedzin: 359664