strona główna
  Biznes z tarczą czy na tarczy? Przeczytaj dyskusję przedsiębiorców w najnowszym Świecie Biznesu
Na pytania na temat skutków pandemii koronawirusa, oceny programów pomocowych i najbliższych miesięcy w gospodarce odpowiedzieli: Laura Hołowacz, prezes zarządu Grupy CSL, Lesław Siemaszko, właściciel firmy deweloperskiej oraz Jarosław Tarczyński, prezes Północnej Izby Gospodarczej, członek zarządu firmy Durable z Przecławia.

W najnowszym numerze Świata Biznesu warto również przeczytać wywiad z Janem Gackowskim, wiceprezesem zarządu spółki Calbud, laureatem nagrody  Perła Biznesu 2019 w kategorii Osobowość Biznesu.

W magazynie tradycyjnie znajdziemy informacje o aktualnych wydarzeniach gospodarczych z regionu, zmiany kadrowe w zachodniopomorskim biznesie i felietony ekonomistów. >>PRZECZYTAJ/ POBIERZ PDF<< 
AKTUALNE WYDANIE
PARTNERZY
PATRONATY
PREZENTACJE
Świat Biznesu nr 3-4/2011

  HOME    Świat Biznesu nr 3-4/2011    

W dwa ognie: Szczecin nie potrzebuje Copperfielda

„Świat Biznesu” rozmawia z Piotrem Krzystkiem, prezydentem Szczecina.

- Co pana zdaniem zadecydowało o tym, że szczecinianie wybrali pana na drugą kadencję?

- W kampanii wyborczej uwadnialiśmy, że pewne procesy uruchomione w poprzedniej kadencji, mogą być skutecznie kontynuowane przez kolejne cztery lata. Wydaje mi się, że szczecinianie mieli dosyć częstych zmian na stanowisku prezydenta. Dostrzegli, że ich miasto się zmienia, a  pierwsze efekty to chociażby nowy basen, teatr lalek Pleciuga czy Muzeum Techniki i Komunikacji. Rozpoczął się boom inwestycyjny. Dziś, jadąc przez Szczecin, widzimy dźwig przy dźwigu. Trwa budowa hali widowiskowo-sportowej i filharmonii. Deweloperzy oddają nowe mieszkania. Ruszyły inwestycje drogowe. Myślę, że to były najważniejsze czynniki, które zdecydowały o mojej reelekcji.

- A co pan zalicza do swoich największych porażek minionej kadencji?

- Uważam, że niektóre nasze działania były spóźnione, co często wynikało z przyczyn od nas niezależnych, jak choćby ze zmiany przepisów środowiskowych, która zmusiła nas do zmiany dokumentacji wielu miejskich projektów inwestycyjnych. Za porażkę można uznać, niezawiniony przez nas, upadek stoczni szczecińskiej, najpotężniejszej firmy w mieście. Miało to wpływ na wszystkie obszary gospodarki. Odczuły to nawet spółdzielnie mieszkaniowe, w których mieszkają stoczniowcy.

- Czekamy w Szczecinie na nowych inwestorów. Często jednak na przeszkodzie stoi brak planu zagospodarowania przestrzennego, co ma miejsce np. z terenem wokół jeziora Dąbie.

- Uchwalenia planu zagospodarowania jest jedną sprawą. Inną kwestią jest jego przygotowanie. Wiele spraw nie leży wyłącznie w kompetencjach miasta. Plan zagospodarowania terenów lotniska w Dąbiu był uchwalany długo, bo toczyliśmy uzgodnienia z aeroklubem i Urzędem Lotnictwa Cywilnego. Z kolei na jednej z najbliższych sesji będziemy uchwalać plan zagospodarowania jeziora Dąbie, przy jego opracowaniu musieliśmy rozwiązać problemy rybaków i właścicieli stawów rybnych.

- A czy jest szansa na inwestorów w specjalnej strefie ekonomicznej?

- Strefa powinna powstać w Szczecinie wiele lat temu. Gdyby tak się stało, bylibyśmy dziś w zupełnie innym miejscu. Nie możemy jednak rozpaczać. Strefy będą funkcjonowały jeszcze przez kilka lat, a i później, jako parki przemysłowe, zachowają część przywilejów, ułatwiających działalność gospodarczą.

O strefę walczyliśmy długo. Problemem było uruchomienie węzła autostradowego. W ramach Programu dla  Aglomeracji Szczecińskiej nakłoniliśmy ministra Michała Boniego do wsparcia tego projektu i uzbrojenia strefy. Początkowo mieliśmy dostać 200 mln zł. Skończyło się na 48 mln zł, co wystarczy na sam węzeł. Nasz projekt zdecydował się jednak wesprzeć marszałek województwa i otrzymamy 30 mln zł na uzbrojenie strefy. Jesteśmy w trakcie procedury wyboru wykonawcy. Liczę na to, że strefa będzie gotowa w końcu 2013 r., zaś od przyszłego roku rozpoczniemy poszukiwania inwestorów.

- Porozmawiajmy o szczecińskim obszarze metropolitarnym – czy to nie jest wciąż puste hasło?

- Zacznijmy od komunikacji autobusowej. Wychodzimy z ofertą do mieszkańców okolicznych gmin w celu ściślejszego powiązania ich terenów ze Szczecinem. Taka współpraca trwa od wielu lat z Policami, teraz zaczynamy współdziałać z gminą Kołbaskowo. Rozpoczęliśmy pracę nad opracowaniem metropolitarnego informatora komunikacyjnego.

Na stronie internetowej Szczecińskiego Obszaru Metropolitarnego umieściliśmy mapę edukacyjną, która dostarcza pełnej informacji na temat szkół w obszarze metropolitarnym. Kolejna przestrzeń, o której będziemy rozmawiać dotyczy gospodarki odpadami. Nasza spalarnia będzie utylizowała odpady pochodzące z całego obszaru metropolitarnego.

Konkretnym przykładem współpracy jest wspólne sfinansowanie studium obejścia zachodniego Szczecina przez Szczecin, Goleniów, samorząd województwa, powiat policki i gminę Police. Dzięki temu zabiegamy dziś o środki na budowę drogi z konkretnym dokumentem, a nie tylko wizją trasy.

Budowana zachodniego obejścia Szczecina jest bardzo ważna dla Polic. Dyrektywy unijne zabraniają transportu niebezpiecznych ładunków przez miasta powyżej 200 tys. mieszkańców. Jak więc ma wyglądać transport surowców i produktów z Zakładów Chemicznych „Police”? Uważam, że do 2020 r. należy wybudować pierwszy etap obejścia, czyli drogę między Policami i Goleniowem, a do 2027 r. połączyć Police z Kołbaskowem.

- Wróćmy do dnia dzisiejszego. Co z połączeniem miasta z autostrada i drogą ekspresową S3?

- Podejmujemy dwa kierunki działania. Pierwszy z nich to rozbudowa całego systemu Autostrady Poznańskiej z rondami i estakadą, która rozłączy ruch w kierunku Podjuch i w stronę autostrady.

Jest jednak dużo prostsze rozwiązanie, które zależy od stanowiska Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad. Mam na myśli bezpośrednie połączenie ronda Hackena z autostradą, a poprzez nią z drogą S3. To rozwiązanie skomunikuje wiele terenów leżących w Kołbaskowie, co podniesie atrakcyjność inwestycyjną gminy. To jest właśnie temat metropolitarny, w który zaangażowała się Małgorzata Schwarz, wójt Kołbaskowa.

- Powiedzmy teraz  o torze wodnym prowadzącym ze  Szczecina nad Bałtyk, który wymaga pogłębienia do 12,5 m.

- Pogłębienie toru wodnego jest warunkiem koniecznym dla rozwoju portu. Powinny do nas trafiać ładunki kontenerowe przeznaczone dla Berlina, a także tranzyt z północy na południe Europy. Dodam, że ważne jest też skomunikowanie Szczecina z południem Europy przez kontynuację budowy S3. To jest polska racja stanu.

Głębokość 12,5 m jest pewnym ideałem. Będę zadowolony, jeśli uda się pogłębić tor do 11,5 m, czyli ponad metr w stosunku do stanu aktualnego. Są to jednak działania leżące w kompetencji rządu, przekraczające możliwości samorządu Szczecina.

Aktualne wspieramy działania Urzędu Morskiego w pogłębianiu podejścia do Wałów Chrobrego. Chcemy ściągać tu największe żaglowce świata.

- … i wycieczkowce.

- Dziś duże wycieczkowce cumują przy nabrzeżu Bułgarskim, które z punktu widzenia wizerunku nie jest miejscem szczęśliwym. Jestem mile zaskoczony, że port rybacki Gryf przygotowuje się do budowy, obok planowanej nowoczesnej chłodni, także terminala dla wycieczkowców z parkingiem dla autokarów.

Jeśli już jesteśmy przy temacie Miedzyodrza, to godny uwagi jest projekt przebudowy Łasztowni i Kępy Parnickiej. Bardzo się cieszę, że pojawiło się SGI jako inwestor pierwszego biurowca w tym miejscu. Jestem przekonany, że gdyby nie kryzys gospodarczy, to Łasztownia byłaby dziś placem kolejnych inwestycji. Marzy mi się tam centrum kongresowe. W kolejnym okresie programowania środków unijnych powinniśmy uzyskać finansowanie na taki projekt.

- A jak wyglądają przygotowania do regat The Tall Ships’ Races 2013?

- Szczecin musi zdyskontować swoją przestrzeń wodną. Nasze inwestycje w postaci przebudowy nabrzeży i budowy marin chcemy przygotować pod regaty 2013 r. Naszą ambicją jest pobić rekord poprzednich regat w 2007 r., kiedy odwiedziło nas 2 mln gości i doprowadzić do tego, by przyjechało do nas 2,5 mln turystów.

- Na koniec poprosimy o trzy życzenia do Złotej Rybki.

- Pierwszym jest dofinansowania przez ministra sportu budowy hali widowiskowo - sportowej w wysokości przynajmniej 30 proc. kosztów.  Drugim życzeniem jest pobicie w 2013 rekordu liczby turystów, którzy przyjadą na regaty The Tall Ships’ Races. Trzecim moim życzeniem jest podjęcie przez rząd decyzji o budowie zachodniego obejścia Szczecina, na co potrzeba ponad 2 mld zł. To byłby dowód na to, że Szczecin nie jest marginalizowany przez Warszawę.

To nie są wydumane życzenia, lecz działania niezbędne z punktu widzenia rozwoju nie tylko Szczecina, ale całego regionu. Nie potrzebujemy tu Davida Copperfielda, ale realizacji naszych najpilniejszych potrzeb, o których mówimy już od kilku lat.

- Dziękujemy za rozmowę.

W dwa ognie zagrali: Włodzimierz Abkowicz i Magdalena Szczepkowska

Fot. mab





Wydawca
ABKOWICZ PRESS

ul.Cukrowa 45-5,
71-004 Szczecin,

Adres redakcji
Świat Biznesu
al. Piastów 48/515
70-311 Szczecin
tel.+48 601 335 804
redakcja@swiatbiznesu.com

Redaktor naczelny
Włodzimierz Abkowicz

Zespół redakcyjny
Michał Abkowicz
Paweł Stężała
Magdalena Szczepkowska

Stali felietoniści
Jacek Batóg
Stanisław Flejterski
Dariusz Zarzecki

Współpraca
Krzysztof Jach
Elżbieta Kubowska
Mieczysław Manik
Ewa Podgajna

Skład kolumn
Monika Gerlicka
tel. 603 557 311
monika@vemo.pl

Reklamy i ogłoszenia
tel. +48 601 335 804
reklama@swiatbiznesu.com

Druk
Rex-Druk
ul.Dębogórska 34
71-717 Szczecin
tel. 91 428 11 11

Redakcja nie zwraca materiałów
niezamówionych oraz zastrzega sobie
prawo opracowania redakcyjnego
tekstów przyjętych do druku.

Redakcja nie odpowiada za
merytoryczna treść reklam, ogłoszeń
i tekstów sponsorowanych.

Świat Biznesu w Internecie: www.swiatbiznesu.com
| Strona Główna |  Kontakt | 
 
CMS System, Powered by

Liczba odwiedzin: 3088991