strona główna
  Perły Biznesu 2018: fotowoltaika z Selfy i Paweł Fornalski, prezes IAI S.A.

Znamy laureatów 15. edycji konkursu gospodarczego Pomorza Zachodniego organizowanego przez naszą redakcję

WIĘCEJ>>

AKTUALNE WYDANIE
PARTNERZY
PATRONATY
PREZENTACJE
Świat Biznesu nr 7-8/2011

  HOME    Świat Biznesu nr 7-8/2011    

W dwa ognie: Szusowanie po finansach

„Świat Biznesu” rozmawia z Adamem Badachem, prezesem Zachodniopomorskiego Regionalnego Funduszu Poręczeń Kredytowych.

- Na początek proszę się przedstawić czytelnikom „Świata Biznesu”.

- Moim pierwszym miejscem pracy było biuro maklerskie. To był początek lat 90-tych! Rodził się wówczas w Polsce kapitalizm. Mam wieloletnie doświadczenie w zarządzaniu finansami przedsiębiorstw, pracowałem  w Pomorskim Banku Kredytowym w pionie kredytowym oraz w funduszu  venture capital. Do ZRFPK trafiłem w 2004 roku, przez środowisko samorządowe. Wcześniej pracowałem w Szczecińskim Parku Naukowo-Technologicznym. W Funduszu najpierw przygotowywałem strategię działalności, a następnie powołano mnie na prezesa zarządu. Ukończyłem studia ekonomiczne na Wydziale Transportu i Łączności  Uniwersytetu Szczecińskiego, później skończyłem studia MBA na Uniwersytecie Szczecińskim oraz studium bankowości w Wyższej Szkole Bankowej w Poznaniu.

- ZRFPK koncentruje się obecnie na programie JEREMIE. Na czym on polega?

- JEREMIE to nowa formuła przygotowana przez Unię Europejską. Dotyczy instrumentów finansowych skierowanych do MŚP. Zakłada ona, że której środki z UE mają cały czas krążyć i być odnawiane. Oznacza to, że firmy nie dostają gotówki w postaci dotacji. Zamiast tego otrzymują pożyczki lub poręczenia kredytów. Program jest skierowany do klientów, która normalnie jest wykluczona z finansowania - są to np. osoby, które rozpoczynają działalność gospodarczą. Na poręczenia kredytów w programie Jeremie przeznaczyliśmy  39 mln zł. Obecny program trwa do wyczerpania środków, nie dłużej niż do końca września 2012 roku.

- Czyli wspieracie start-upy?

- Tak, ale rozumiane szeroko - chodzi o firmy, które zaczynają i działają do dwóch lat. Jest jeszcze druga grupa firm - to klienci, którzy potrzebują dużych środków na inwestycje. Preferowane są inwestycje rozwojowe oraz  innowacje.

- Jakie są efekty programu?

- W grudniu nasza oferta została udostępniona firmom poprzez banki, z którymi współpracujemy. Liczba chętnych firm przekroczyła nasze oczekiwania. Zakładaliśmy, że w pierwszym etapie  planowanym na dwa lata obsłużymy 160 podmiotów. Do tej liczby już teraz się zbliżamy. Z kolei wykorzystanie środków jest na zakładanym poziomie. Wynika to z tego, że średnia kwota poręczenia to ok. 70 tys. zł, choć zakładaliśmy 200 tys. zł.

- Kto korzysta z poręczeń ZRFPK?

- Najczęściej młode firmy - stanowią one jedną trzecią naszego portfela. To nas cieszy, bo nie miały one wcześniej szansy na finansowanie swoich zamierzeń. Pod względem wielkości dominują małe, często rodzinne firmy, zatrudniające do pięciu osób. Jeśli chodzi o branże, dominują usługi - budownictwo, transport i handel oraz produkcja mebli.
Mamy przykłady bardzo wielu ciekawych inwestycji - np. centra logistyczne budowane przez firmy transportowe, inwestycje w apteki, przedszkola, sklepy, zakup maszyn, urządzeń. Są też firmy zaopatrujące rynek medyczny.
Obserwujemy zainteresowanie ze strony firm franchisingowych, które inwestują w cudzych obiektach i nie mogą skorzystać z hipoteki.
Z kolei branżą, która jest pożądana i wynika z polityki województwa, jest turystyka. Ale taki biznes w przypadku inwestycji w nieruchomości radzi sobie zabezpieczając kredyty hipotekami. Nasza oferta zainteresuje natomiast dostawców obsługujących hotele i ośrodki wypoczynkowe.

- Na co beneficjenci przeznaczają poręczone przez was kredyty?
- Ok. jednej trzeciej kredytów dotyczy inwestycji - np. budowy lub zakupu hal, sprzętu. Wspomagamy też wszelkie inwestycje infrastrukturalne i rzeczowe oraz rozwój firmy, np. poprzez założenie sklepu w innej miejscowości lub rozpoczęcie nowego rodzaju działalności. To, na co czekamy to innowacje. Firm innowacyjnych w województwie zachodniopomorskim jest bardzo mało. Oferta banków nie jest dostosowana do tego, żeby te firmy mogły uzyskać kredyty.

- Jakie są warunki otrzymania poręczenia?

- Poręcznia są tanie – udzielane w ramach pomocy de minimis kosztują 1/4 ceny rynkowej - zamiast 2 proc. firma opłaca 0,25 proc. Udzielamy poręczeń kredytów do kwoty 500 tys. zł. Jesteśmy otwarci, nie mamy obostrzeń - firmy, mogą łatwo otrzymać środki na start. Możemy dzięki programowi JEREMIE podejmować większe ryzyko. Wiadomo, że statystycznie szanse na powodzenie biznesu ma połowa firm, które zaczynają działalność. Wszystkie informacje o inicjatywie Jeremie i naszej ofercie są dostępne na stronach internetowych  www.zrfpk.pl oraz  www.jeremie.com.pl.


- Ile wniosków o poręczenie jest rozpatrywanych pozytywnie?

- Wcześniej w Funduszu pozytywnie rozpatrywaliśmy pok. 90 proc. aplikacji. W przypadku JEREMIE jest to 97 proc. Proces decyzyjny jest uproszczony, aplikacje oceniamy metodą punktową. Wprowadziliśmy system oceny wniosków on-line z głównym partnerem, bankiem PKO BP. Dzięki niemu decyzje wydawane są niemal w czasie rzeczywistym.

- Jak wygląda współpraca ZRFPK z bankami?

- Podpisaliśmy umowę z pięcioma bankami - PKO BP, Pekao SA, BOŚ Bank, GBS Bankiem i bankiem SGB. Mocno nastawiamy się na współpracę z bankami spółdzielczymi, które są bardziej decyzyjne od banków komercyjnych. Wysłaliśmy zaproszenie do współpracy do siedmiu kolejnych banków, w tym do GBW z Poznania, Kredyt Banku, FM Banku i BPH, Millenium.

Banki postrzegają fundusz jako bardzo atrakcyjnego partnera. JEREMIE jest na tyle ciekawym produktem na rynku, że w oparciu o niego będą tworzone oferty kredytowe w bankach komercyjnych. Dwa lata temu nikt nawet o tym nie myślał. Grupa firm, które zaczynają działalność staje się pożądanym klientem. Potencjalny popyt firm rozpoczynających działalność to setki milionów zł. W odpowiedzi na takie zapotrzebowanie bank Pekao SA podpisał z Europejskim Funduszem Inwestycyjnym umowę, na mocy której 200 mln zł przeznaczy dla firm rozpoczynających działalność.

Pamiętajmy też, że w programie JEREMIE, oprócz funduszy poręczeniowych, takich jak nasz, partnerem dla nowych firm są również fundusze pożyczkowe działające w województwie. Są one korzystnie oprocentowane, pozwalają na finansowanie do miliona złotych.

- Czy klient przychodzący do banku od razu dostanie informację na temat oferty ZRFPK, czy musi o nią zapytać?

- Bank ma zawsze kilka możliwości zabezpieczenia kredytów - poręczenia osobiste lub hipotekę. My zachęcamy banki do oferowanych przez nas poręczeń. Od tego jak wyszkolony jest pracownik banku zależy jaki produkt zaproponuje klientami. My koncentrujemy się na tym, żeby proces pozyskiwania poręczenia był jak najprostszy. Dzisiaj wygląda to tak, że klient przychodzi, pracownik banku wypełnia aplikację i otrzymuje informację, czy poręczenie zostanie przyznane. Generuje się od razu wniosek o poręcznie, które bank wysyła do nas.

Zwracamy też uwagę na promowanie programu JEREMIE w różnych środowiskach. Odbywa się to m. in. podczas konferencji takich jak organizowana przez PKPP Lewiatan „Biznes dla Regionu- Region Biznesu., spotkania na Uniwersytecie Szczecińskim i tamtejszym Inkubatorze Przedsiębiorczości, na spotkaniach Północnej Izby Gospodarczej i innych instytucji otoczenia biznesu. Wspólnie z Akademickim Inkubatorem Przedsiębiorczości US ufundowaliśmy jedną z nagród w skierowanym do studentów konkursie na najlepszy biznes plan.

Dodatkowo program JEREMIE promuje w regionie województwo zachodniopomorskie. Bank Gospodarstwa Krajowego, który jest głównym koordynatorem programu bardzo mocno reklamuje go w skali ogólnopolskiej. My bezpośrednio docieramy do bankowców organizując dla nich spotkania informacyjne i szkolenia. Są efekty tych działań. Zdarza się nawet, że klienci pytają o JEREMIE bezpośrednio nas, a nie banki.

- Co by pan doradził młodym firmom starającym się o poręczenie kredytu?

- Warto zaczynać bezpiecznie - z kwotą kredytu 10-20 tys. zł. Wtedy nawet jak biznes nie wypali, można wystartować ponownie. Przy tym poziomie środków dominują firmy z branży usługowej. Najlepszym kierunkiem jest rozwijanie usług w kompetencji, w których ma się kwalifikacje. Dobrym  przykładem są firmy otwierane przez byłych pracowników stoczni szczecińskiej.

- Na koniec proszę powiedzieć, co robi Adam Badach po wyjściu z biura Funduszu.

- Jestem pasjonatem nart, co roku jeżdżę w góry. Gram też w tenisa, od czasu do czasu gram  w golfa. Jestem też miłośnikiem muzyki z lat 80. Na czerwcowej Gali Północnej Izby Gospodarczej świetnie bawiłem się podczas koncertu Oddziału Zamkniętego. Swoje pasje próbuję zaszczepić synowi Marcinowi, który od czasów szkoły podstawowej trenował taniec towarzyski, ale ostatnio przeniósł zainteresowanie na piłkę nożną i profesjonalne modele samochodowe sterowane  elektronicznie. Moja żona Małgorzata jest szefem audytu w Zarządzie Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.

- Dziękujemy za rozmowę.

W dwa ognie zagrali Michał Abkowicz i Włodzimierz Abkowicz

Fot. M. Szczepkowska





Wydawca
ABKOWICZ PRESS

ul.Cukrowa 45-5,
71-004 Szczecin,

Adres redakcji
Świat Biznesu
al. Piastów 48/515
70-311 Szczecin
tel.+48 601 335 804
redakcja@swiatbiznesu.com

Redaktor naczelny
Włodzimierz Abkowicz

Zespół redakcyjny
Michał Abkowicz
Paweł Stężała
Magdalena Szczepkowska

Stali felietoniści
Jacek Batóg
Stanisław Flejterski
Dariusz Zarzecki

Współpraca
Krzysztof Jach
Elżbieta Kubowska
Mieczysław Manik
Ewa Podgajna

Skład kolumn
Monika Gerlicka
tel. 603 557 311
monika@vemo.pl

Reklamy i ogłoszenia
tel. +48 601 335 804
reklama@swiatbiznesu.com

Druk
Rex-Druk
ul.Dębogórska 34
71-717 Szczecin
tel. 91 428 11 11

Redakcja nie zwraca materiałów
niezamówionych oraz zastrzega sobie
prawo opracowania redakcyjnego
tekstów przyjętych do druku.

Redakcja nie odpowiada za
merytoryczna treść reklam, ogłoszeń
i tekstów sponsorowanych.

Świat Biznesu w Internecie: www.swiatbiznesu.com
| Strona Główna |  Kontakt | 
 
CMS System, Powered by

Liczba odwiedzin: 2792012