|
W parku i na polu golfowym
"Świat Biznesu” rozmawia z
Witoldem Jabłońskim, wicemarszałkiem województwa
zachodniopomorskiego.
-Na początku września w
Stargardzie wmurowany został kamień węgielny pod fundamenty nowej
fabryki portowych urządzeń i maszyn przeładunkowych Cargotec z
Finlandii. Jak wam udało się namówić tak poważnego
przedsiębiorcę do zainwestowania na Pomorzu Zachodnim?
-Jest to największa tegoroczna
inwestycja produkcyjna w Polsce o wartości 64 mln euro. Docelowo
fabryka ulokowana na 40 hektarach, zatrudni 400 pracowników.
Centrum Obsługi Inwestora
Urzędu Marszałkowskiego pracowało nad tym inwestorem od stycznia
2008 roku. Sam uczestniczyłem w kilkudziesięciu spotkaniach.
Inwestor miał
określone wymagania w zakresie lokalizacji, dostępu do portu i
możliwości transportu dużych ponadgabarytowych elementów i
urządzeń. Fiński kontrahent potrzebował też dużej przestrzeni w
jednym miejscu. Nie ukrywam, że kierowaliśmy się również chęcią
stworzenia, po upadku stoczni, możliwości zatrudnienia specjalistów
w nowej firmie, która też ma związek z przemysłem okrętowym.
Cargotec miał do wyboru Turcję,
Rumunię lub Polskę. O naszym sukcesie zadecydował profesjonalizm
naszego działania. Nie bez znaczenia był także efekt kuli
śnieżnej. Jednym z argumentów, przemawiającym za wyborem
Stargardu był również fakt, że wcześniej lokalizację w
Stargardzkim Parku Przemysłowym wybrała japońska fabryka opon
Bridgestone. Sądzę, że teraz z kolei Cargotec dołączy do
flagowych znaków marketingowych i będzie zachętą do inwestowania
kolejnych poważnych firm w Stargardzie i na Pomorzu Zachodnim.
-Ale zagraniczni inwestorzy
pojawiają się nie tylko w Stargardzie.
-Mnóstwo firm zainwestowało już w
Goleniowskim Parku Przemysłowym, który bardzo dobrze się rozwija.
Na swoje pięć minut czeka tez Park Przemysłowy w Gryfinie. Mówię
o tym dlatego, że parki przemysłowe zlokalizowane w obszarze
metropolitalnym Szczecina przyciągają faktycznie inwestorów dla
Szczecina. W ten sposób otwiera się szansa zatrudnienia kadry
menedżerskiej i specjalistycznej, mieszkającej w stolicy
metropolii. Dziwi mnie jedynie zachowanie prezydenta Szczecina, który
często twierdzi, że Szczecin nic nie ma z tych inwestycji i
niechętnie włącza się w przygotowanie procesów inwestycyjnych w
ościennych gminach.
-Powróćmy jednak do nowych
inwestycji. Proszę wymienić znaczących inwestorów, których udało
się przyciągnąć w ciągu trzyletniej kadencji Zarządu
Województwa w latach 2007-2009.
-Po trzech latach kadencji zarządu
województwa mamy wymierne efekty naszej działalności. Przede
wszystkim uzyskaliśmy inwestycje o wartości ponad 350 mln złotych
i dzięki temu stworzyliśmy ponad tysiąc nowych miejsc pracy.
Uważam, że jest to konkretny efekt działania zarządu województwa
oraz pracowników Centrum Obsługi Inwestorów
Poza wspomnianym już Cargotekiem, do
większych inwestycji zaliczam uruchomienie w Białogardzie
działalności firmy Valassis z kapitałem brytyjskim i amerykańskim,
związanej z przetwarzaniem danych, gdzie pracę znalazło 300
kobiet. Kolejne 50 miejsc pracy dla inżynierów w Szczecinie
zapewniła szwedzka firma Gavekal Analytics z sektora IT. Wymienię
jeszcze duńską firmę produkującą urządzenia do hodowli
fragglesów futrzarskich, która ulokowała się w Goleniowskim Parku
Przemysłowym, francuskiego inwestora Cemoi, który kupił fabrykę
czekolady Gryf oraz brytyjska firmę Caparo, która zainwestowała w
Zakład Urządzeń Okrętowych Bomet w Barlinku.
. -Organizujecie tez wyjazdowe
prezentacje ofert inwestycyjnych.
-Ostatnio prezentowaliśmy nasze
oferty w Danii i w Londynie. Na prezentację biznesową w londyńskiej
ambasadzie zaprosiliśmy przedstawiciela brytyjskiego Valassisa.
Wyszliśmy z założenia, że najlepiej o warunkach inwestowania w
Polsce opowie zagraniczny inwestor z własnej praktyki. Organizujemy
również pobyty studyjne dziennikarzy niemieckich i skandynawskich
mediów. Ich efektem są publikacje o możliwościach inwestowania w
naszym regionie
-O ile wiem, nie tylko pozyskujecie
inwestorów, ale również zajmujecie się nimi na codzień.
Moim pomysłem autorskim jest opieka
poinwestycyjna nad naszymi klientami. Nie ograniczamy się do
pozyskania inwestora. Trzeba opiekować się nim przez cały czas. W
grudniu ub. roku inwestorzy zagraniczni spotkali się na specjalnie
zorganizowanym dla nich bankiecie. Powtórzymy go w b.roku. Wraz ze
Skandynawsko- Polską Izbą Gospodarczą zorganizowaliśmy seminarium
w Binowie, połączone z turniejem golfowym inwestorów. . -Dziękuję
za rozmowę
Rozmawiał: Włodzimierz Abkowicz
Fot. (archiwum)
|