|
Weekend Mody w Can Canie
Odzieżowe trendy w rozpoczynającym się sezonie jesień – zima zaprezentowały firmy uczestniczące w szczecińskim Weekendzie Mody. Impreza, zorganizowana już po raz piąty przez agencję mody u.studio, odbyła się 5 i 6 października w klubie CanCan.
Pokazy mody to na całym świecie nie tylko możliwość sprawdzenia tego, co będzie się nosiło w najbliższym czasie, ale także sporej rangi wydarzenie towarzyskie. Nie inaczej było w CanCanie. Wśród wystrojonych w wieczorowe kreacje pań i panów w eleganckich garniturach, zobaczyć można było sporo znanych postaci z kręgu biznesu, mediów i polityki. Radni na wybiegu Pierwszy dzień Weekendu Mody wypełniły prezentacje firm Tru Trussardi, Tuzzi, Vincent Pelle oraz pokaz strojów wieczorowych Katarzyny Hubińskiej. Co proponują projektanci? O dziwo dość zbliżone projekty: dla pań krótkie, prowadzone blisko ciała płaszczyki i peleryny. Modne są też garsonki o klasycznej linii, wąskie spodnie i spódnice. Wszystko w tonacjach czerni i szarości, łamanych brązami oraz turkusami. Panowie przywdzieją tej jesieni stroje utrzymane w kolorach ziemi i beżach, często z dodatkiem czerwieni. Również i mężczyźni nosić będą krótsze, kończące się tóż za kolanami płaszcze, a pod nimi – sztruksowe spodnie i wracające do łask koszule polo. Panowie preferujący garnitury, powinni pamiętać, że modne są zarówno jednokolorowe zestawy, jak i połączenia czarnych spodni z marynarkami w innej barwie. Do tego obowiązkowo gładka koszula. Atrakcjami pierwszego wieczoru Weekendu Mody były pokazy kolekcji szczecinianki Katarzyny Hubińskiej i występ w roli modeli szczecińskich radnych. Niezwykle kobiece kreacje Hubińskiej wzbudziły ogromny aplauz widowni. Stroje uszyte z satyny zachwycały lekkością, elegancją kroju i wysmakowanym łączeniem szarości, grafitu, fioletu oraz czerwieni. Nie mniejsze brawa zebrali Michał Marcinkiewicz, Marek Goc, Piotr Kęsik, Jerzy Sieńko, Arkadiusz Pawlak i Robert Dymkowski, którzy w garniturach firmy Vincent przespacerowali się po wybiegu z wdziękiem zawodowych modeli. Politycy wnieśli w nieco sztywną imprezę, akcent naturalnego wdzięku i dobrej zabawy. Asymetria i militaria Drugi i ostatni dzień odzieżowego show był mixem tego, co ekskluzywne z tym, co popularne. Modele i modelki prezentowali więc zarówno ubrania na każdą kieszeń, jak i takie, na które trzeba przeznaczyć przynajmniej pół przeciętnej miesięcznej wypłaty. Kolekcje Galerii Centrum adresowane były przede wszystkim do ludzi młodych. Co prawda i tu dominowały dość klasyczne wzory, czyli utrzymane w czerni, zieleni, czerwieni i brązach bluzy, swetry, koszule, asymetryczne spódniczki i spodnie długości 7/8. Do starszych i ciut zamożniejszych pań adresowane były kolejne pokazy. Zapowiadana jako jedno z największych wydarzeń weekendu prezentacja strojów Euforii i J.Fashion zachwyciła rozmachem. Misternie zdobione suknie wieczorowe, krótkie, szykowne płaszcze, buty, które każda elegancka kobieta chciałaby mieć w swojej szafie – słowem świetna kolekcja, nagrodzona zasłużonymi oklaskami. Na podobne komplementy zasługują też dwie młode projektantki – Yulia Babich i Dominika Kujawa. Pierwsza z nich przedstawiła stroje oparte na stylu militarnym, stworzone z połyskliwych tkanin. Druga – bardzo ciekawą i nieco ekstrawagancką kolekcję strojów wieczorowych dla pań. Płonące butelki Weekend Mody to nie tylko piękne stroje, jeszcze piękniejsze modelki i przystojni modele, to także inne atrakcje artystyczne. Tą, która wzbudziła największy podziw, był pokaz sztuczek barmańskich w wykonaniu grupy „Tricky Bar”, na co dzień związanej z klubem Rocker. Jeśli ktoś myśli, że przygotowanie dobrego drinka to banalna sprawa, zdecydowanie powinien obejrzeć jak robią to panowie z „Tricky Baru”. Aczkolwiek nie polecamy naśladowania – żonglerka butelkami, szczególnie płonącymi, może oznaczać sporo nieprzyjemnych konsekwencji. Organizatorzy zaprosili do udziału w imprezie także dwie żeńskie grupy taneczne. Efektowne dziewczyny miały być ozdobą pokazu męskiej kolekcji strojów Vincent Pelle. O ile piątkowy występ formacji „Glamour” był strzałem w dziesiątkę, to prezentującym się w sobotę członkiniom grupy „Escape” wybieg pomylił się chyba z klubem go-go, wskutek czego widzowie obejrzeli dość niesmaczny show. Poza tym jednym zgrzytem, Weekend Mody był imprezą świetnie zorganizowaną i bardzo przyjemną w odbiorze. Kolejna edycja przedsięwzięcia, tym razem w wersji wiosna-lato, już w marcu. Będzie ona połączona z konkursem dla projektantów Gryf Fashion Show. Katarzyna Stróżyk fot. u.studio
|