|
Z Najsztubem o dotacjach
Marszałka Norberta Obryckiego i Dariusza Więcaszka, prezesa Północnej Izby Gospodarczej przepytał o środki unijne dla przedsiębiorców, znany dziennikarz , Piotr Najsztub w transmitowanej na żywo debacie telewizyjnej.
Na widowni studia TVP Szczecin usiedli przedsiębiorcy skupieni w PIG, urzędnicy odpowiedzialni w Urzędzie Marszałkowskim za rozdział środków z Regionalnego Programu Operacyjnego(RPO) i reprezentanci zachodniopomorskich oddziałów banków.
- 31 marca zaczynamy nabór wniosków unijnych dla małych i średnich przedsiębiorców – przypomniał Obrycki.. - Przede wszystkim informujemy na co są środki, w jakim zakresie można po nie sięgnąć, gdzie skierować kroki, żeby napisać wniosek – tłumaczył rolę PIG w procesie ubiegania się o unijne pieniądze Dariusz Więcaszek. - Na etapie wstępnym Izba udziela bezpłatnych porad przedsiębiorcom, również tym, którzy do niej nie należą
Kreatywność kontra biurokracja
Prowadzący debatę zaprezentował wykres, z którego wynika, że 27,9 proc. środków z RPO na Pomorzu Zachodnim trafi do małych i średnich firm. To jeden z wyższych wskaźników w Polsce. - Chodzi o 121 mln euro – uzupełnił Obrycki. - To świadoma decyzja zarządu i pewnego rodzaju kalkulacja. Jeśli w systemie regon zarejestrowanych jest 211 tys. firm, a 96 proc. z tego to mała przedsiębiorczość, to tego nie można lekceważyć. Wybierając, na jaki cel trafią środki, postawiliśmy na kilka filarów województwa. Takim filarem jest kreatywność ludzi.
- Na całym świecie biurokracja zastawia na przedsiębiorców pułapki – zauważył Najsztub. -Jako urzędnicy i przedsiębiorcy stoimy po jednej stronie barykady. Sukcesem Urzędu Marszałkowskiego będzie jak największy odsetek przekazanych pieniędzy. Sukcesem przedsiębiorców będzie, że rozwiną produkcję i będą mieli udział w rozwoju województwa – ripostował Obrycki. Najsztub zapytał o błędy w poprzednim okresie finansowania 2004-2006.
- Wiele przedsiębiorstw występowało po pieniądze unijne nieprzygotowanych, próbowały robić to same, choć nie miały do tego kwalifikacji lub korzystały z usług consultingowych firm-krzaków – uważa Więcaszek.
Najsztuba interesowało też jak wyglądać będzie współpraca przedsiębiorców z urzędnikami od strony formalnej. - To, co miało miejsce, czyli skargi na przecinki, czy źle podbitą pieczątkę, czy podpis po lewej, a nie po prawej stronie teraz nie będzie miało miejsca, ponieważ będziemy umożliwiać przedsiębiorcom konsultację i poprawianie tych drobnych mankamentów – zapewniał marszałek.
Skorzysta półtora procenta?
Piotr Najsztub zaprezentował wyniki ankiety przeprowadzonej wśród przedsiębiorców, w której pytano o zamiar ubiegania się o środki z RPO. Wynika z niej, że 37 proc. złoży wniosek, 10 proc. złoży, ale nie wierzy, że otrzyma pieniądze, 12 proc. nie złoży, a 40 proc. nie potrafi odpowiedzieć.
- W poprzednim okresie programowania z pomocy skorzystało 0,4 proc. przedsiębiorców. To obrazuje skalę problemu. W bieżącym okresie programowania szacuje się, że skorzysta 1,5 proc – odniósł się do wyników ankiety prezes PIG. Dariusz Więcaszek wywołał do tablicy urzędników odpowiedzialnych za ocenę wniosków: - Ważnym kryterium jest ocena wniosków. Ten, kto ocenia musi mieć ogromną wiedzę. Ja nie wiem, czy wśród nich będą fachowcy, którzy będą w stanie ocenić wnioski – zastanawiał się prezes PIG. - Będziemy korzystać z ekspertów, których urząd będzie nabierał w otwartych konkursach. Znajdziemy ich na uczelniach i w instytucjach badawczo-rozwojowych. Jako urzędnicy będziemy weryfikować wnioski jedynie pod względem formalnym. – tłumaczył Marcin Szmyt, dyrektor zarządzania RPO w Urzędzie Marszałkowskim. - Najpierw będzie ocena formalna przeprowadzana w Urzędzie, następnie merytoryczna i finansowa dokonywane przez ekspertów. Na ich podstawie będzie tworzona lista rankingowa, z której najlepsi dostaną środki. Ostateczną decyzję podejmie Zarząd Województwa. Od momentu ogłoszenia naboru wnioskodawcy mają 60 dni na składanie wniosków – wtórowała mu Angelika Rabizo, dyrektor Wydziału Wdrażania RPO.
Kto ma szansę na dotację?
- Magicznym słowem jest innowacyjność. Projekt powinien wzbogacać nasze województwo – tłumaczył marszałek Obrycki. Obrycki zapowiedział też duże środki na fundusze poręczeń kredytowych. - Czy ludzie mogą liczyć na większe szanse na pieniądze wynikające z tego, ze działają w branży preferowanej przez region? – Piotr Najsztub zamierzał wydobyć od marszałka wskazanie priorytetowych dla regionu branż.
- Trudno jest mi określić w jakich branżach przedsiębiorcy mogą zaistnieć. Na pewno wyróżnikiem regionu jest, oprócz położenia, turystyka i gospodarka morska – usłyszał w odpowiedzi.
Michał Berliński
Foto.: Piotr Najsztub w transmitowanej na żywo debacie telewizyjnej przepytał Norberta Obryckiego i Dariusza Więcaszka, o środki unijne dla przedsiębiorców. (M.Berliński)
|