strona główna
  Szanowni Czytelnicy!
Zapraszamy do lektury najnowszego wydania magazynu Świat Biznesu. Jak co roku o tej porze wiele miejsca na naszych łamach przeznaczyliśmy na relację z gali wręczenia Pereł Biznesu. Polecam również rozmowę z Michałem Lisieckim, wydawcą znanych tytułów prasowych i twórcy giełdowego koncernu - Grupy Mediowej Point Group...
AKTUALNE WYDANIE
PARTNERZY
PATRONATY
PREZENTACJE
Świat Biznesu 11-12/2009

  HOME    Świat Biznesu 11-12/2009    

„Valentino", czyli włoska podróż

-Polacy powinni gotować tylko polskie potrawy, Turcy - tureckie, a Włosi wyłącznie włoskie - tak uważa Tino Cangi, nowy szef kuchni szczecińskiej restauracji „Valentino". Zresztą, o swoim pobycie w Polsce mówi: - Mam tu swoją misję, by nauczyć was, jak smakuje prawdziwa kuchnia italiano. Bo wiele restauracji serwuje jej imitację. Chcę też, byście się nauczyli poprawnie wypowiadać nazwy naszych dań.

1.tino cangi.jpgTino Cangi pochodzi z Bari. W branży gastronomicznej jest obecny od ponad 30 lat. Od kilku tygodni pracuje w Szczecinie, we włoskiej restauracji przy Deptaku Bogusława. Tino mówi, że w życiu kieruje się łacińską maksymą Horacego „carpe diem", a najbardziej kocha gotowanie, kobiety i wino: - Może ożenię się z Polką? - żartuje. - Liczę, że ona będzie dla mnie gotowała po polsku. Sam nie zabieram się do przyrządzania waszych potraw. Jestem bowiem przekonany, że powinno się gotować zgodnie ze swoją narodowością i tradycją wyniesioną z domu. Tylko wtedy kuchnia staje się jak najbardziej wiarygodna.

Co jest specjalnością Tino Cangi?: - Wszystko! - zapewnia kucharz. I zaraz dodaje: - Może potrawy spoza karty? Lubię, kiedy przychodzi klient i prosi o ugotowanie czegoś, co jadł we Włoszech, a czego jeszcze nie umieściliśmy w naszym menu.

Dość imitacji pizzy!

Tino Cangi całkowicie zmienił kartę dań szczecińskiej restauracji: - W tej chwili mamy potrawy z różnych regionów Włoch. To jak podróż po moim kraju - mówi. - A jeśli pojawi się u nas mieszkaniec Bari, Bolonii czy Palermo, na pewno nie poczuje różnicy pomiędzy tamtejszą kuchnią, a daniami z „Valentino" - zapewnia.

Jak mówi Wojciech Miziewicz, współwłaściciel „Valentino", w restauracji każdy poczuje się dobrze, w tym rodziny z dziećmi: - Mamy kosz z zabawkami, duży telewizor, na którym maluchy mogą pooglądać bajki. Z myślą o najmłodszych przygotowaliśmy miejsce, przy którym mogą zjeść obiad. To niewysoki stolik, obok kanapa. Nie protestujemy, gdy maluchy na nią wchodzą. - żartuje. - Nie mamy specjalnego menu dla dzieci, ale można zamówić połowę porcji każdej z potraw, oczywiście w niższej cenie.

Tino Cangi ma dużo planów związanych ze szczecińskim rynkiem gastronomicznym. Planuje m.in. konkurs dla restauracji, podczas którego będzie wybierana najlepsza i najbardziej „prawdziwa" pizza: - Degustatorzy będą incognito odwiedzali kolejne lokale - zdradza. - Dość imitacji pizzy!

Monika GAPIŃSKA

Foto: archiwum








Wydawca
ABKOWICZ PRESS

ul.Cukrowa 45-5,
71-004 Szczecin,

Adres redakcji
Świat Biznesu
Pl. Hołdu Pruskiego 8
70-550 Szczecin
tel.091/4429275, fax 091/8854803


Redaktor naczelny
Włodzimierz Abkowicz
tel. 091/4429275
redakcja@swiatbiznesu.com

Zespół redakcyjny
Michał Abkowicz
Aneta Dolega
Katarzyna Stróżyk
Magdalena Szczepkowska
Mirosław Winconek

Stali felietoniści
Stanisław Flejterski
Wojciech Olejniczak
Aneta Zelek

Reklamy i ogłoszenia
tel. 0 601 335 804
reklama@swiatbiznesu.com

Druk
Rex-Druk
ul.Dębogórska 34
71-717 Szczecin
tel. 091/4281111

Redakcja nie zwraca materiałów
niezamówionych oraz zastrzega sobie
prawo opracowania redakcyjnego
tekstów przyjętych do druku.

Redakcja nie odpowiada za
merytoryczna treść reklam, ogłoszeń
i tekstów sponsorowanych.

Świat Biznesu w Internecie: www.swiatbiznesu.com
| Strona Główna |  Kontakt | 
 
CMS System, Powered by

Liczba odwiedzin: 360489